- Niedźwiedź, 2-3-latek, gościł w trudnodostępnym dla człowieka rejonie Babiej Góry, z dala od szlaków turystycznych - powiedział Mażul. Przyrodnicy z Parku nadali mu imię Puszek.

 

Niedźwiedzie trudno spotkać w beskidzkich lasach, choć ślady wskazują, że coraz częściej odwiedzają Babią Górę. Trzy tygodnie temu wideo-pułapka zarejestrowała misia nocą. - Trudno orzec, czy to ten sam, z którym teraz mamy do czynienia - powiedział Mażul. Wczesną wiosną drapieżniki dostrzegł pracownik Babiogórskiego Parku Narodowego Wacław Trzebuniak. O świcie niedźwiedzica z małym wyszli na parkową drogę. Ślady rodziny zaobserwowano także w styczniu.

 

 

 

Przyrodnicy nie mają pewności, czy zwierzęta zamieszkują teren Babiej Góry. - Nasz Park jest stosunkowo nieduży, znacznie mniejszy niż rewir dorosłego drapieżnika - wyjaśnił Mażul.

 

Niedźwiedź brunatny jest największym drapieżnikiem żyjącym w polskich lasach. Waży do 250-300 kg. Żyje średnio 20-25 lat. W Polsce jest pod całkowitą ochroną.

 

Babiogórski Park Narodowy świętuje obecnie 60-lecie powstania. Jego teren obejmuje okolice najwyższej góry Beskidów - Babiej Góry (1725 m n.p.m.). W 1977 r. okolica ta uznana została przez UNESCO za światowy rezerwat biosfery. Góra przyciąga rzesze turystów.

 

PAP