Również w piątek rozpoczęła się analiza danych z rejestratora dźwięków w kokpicie, który został odnaleziony i przekazany egipskim władzom w czwartek. Oba urządzenia znajdowały się w ogonie samolotu.

 

Egipscy śledczy mają nadzieję, że zbadanie zapisów z czarnych skrzynek pozwoli ustalić przyczynę katastrofy. Do końca czerwca mają przedstawić swój raport na temat katastrofy.

 

Szanse na znalezienie rejestratorów malały z upływem czasu, bo urządzenia te nadają sygnał radiowy tylko przez około 30 dni. Władze Egiptu potwierdziły, że na początku czerwca odebrano sygnał pochodzący z jednej z czarnych skrzynek samolotu linii EgyptAir.

 

W środę egipski komitet śledczy oświadczył, że wynajęty przez rząd w Kairze statek poszukiwawczy wykrył na dnie Morza Śródziemnego kilka skupisk szczątków samolotu EgyptAir oraz że trwa sporządzanie mapy z dokładną lokalizacją znalezisk.

 

Airbus A320 linii EgyptAir runął do Morza Śródziemnego 19 maja podczas lotu z Paryża do Kairu. Na pokładzie samolotu znajdowało się 66 osób, w tym 30 Egipcjan i 15 Francuzów. Wszyscy zginęli.

 

PAP