Szczególny nacisk należy położyć na wsparcie kobiet i dziewcząt w wieku rozrodczym - podkreśliła WHO, przedstawiając wspólnie z Panamerykańską Organizacją Zdrowia (PAHO) zrewidowaną strategię radzenia sobie z niebezpiecznym wirusem.

 

Dyrektor generalna WHO Margaret Chan powiedziała, że skuteczna realizacja poprawionych zaleceń zależy od "spójnych mechanizmów finansowania". Podkreśliła, że liczba darczyńców zaangażowanych w finansowanie walki z wirusem Zika wzrosła z 23 w lutym do 60 obecnie.

 

Chan zaznaczyła, że od początku roku, gdy globalne instytucje ochrony zdrowia zaprezentowały wstępne plany działania w związku z epidemią wirusa, naukowcy wiele nauczyli się o nim samym, o sposobach jego rozprzestrzeniania i o metodach kontrolowania tego procesu.

 

Problem odporności i szybkiego rozprzestrzeniania się wirusa

 

Nowy plan działania uwzględnia kilka aspektów epidemii "wymagających wspólnej odpowiedzi na poziomie globalnym". Są to: prawdopodobieństwo dalszego rozprzestrzenienia się wirusa na wiele krajów, brak odporności na niego wśród ludności zamieszkałej na obszarach, gdzie Zika pojawia się po raz pierwszy, a także brak odpowiednich szczepionek, metod leczenia i szybkich badań diagnostycznych.

 

Wirus Zika wywołuje mikrocefalię (małogłowie) u noworodków i w rzadkich przypadkach choroby neurologiczne u dorosłych. Jego obecność potwierdzono dotąd w 60 krajach; szczególnie ucierpiały kraje Ameryki Południowej i Środkowej. Od 2015 roku wirusem Zika zaraziło się w Brazylii 1,5 mln osób.

 

PAP