Hiszpanie w pierwszej kolejce z trudem pokonali Czechów 1:0, zdobywając bramkę dopiero w końcowych minutach, mimo że mieli zdecydowaną przewagę przez cały mecz. Wiele wskazywało na to, że brakiem skuteczności będą też razić w piątek w Nicei, gdzie każdy innych wynik niż porażka Turcji byłby niespodzianką.

 

Do 34. minuty "La Roja" dominowała, ale nie wykańczała akcji. Grała efektownie, ale nieskutecznie. Jednak właśnie wtedy w pole karne dośrodkował Nolito, a głową do siatki trafił Alvaro Morata.

 

Trzy minuty później już sam Nolito wykorzystał złą interwencję obrońców rywali i uderzył z pierwszej piłki z bliska, nie dając szans bramkarzowi Volcanowi Babacanowi.

 

Po przerwie obraz gry się nie zmienił, a w 48. minucie Hiszpanie prowadzili już 3:0 po drugim tego wieczoru trafieniu Moraty. Jednak gol nie powinien zostać uznany, ponieważ podający do niego Jordi Alba był wcześniej prawdopodobnie na spalonym. Sędziowie ocenili to jednak inaczej i zaliczyli bramkę.

 

"La Roja" po trzecim golu nieco spuściła z tonu, ale rywalom brakowało pomysłu w ofensywie i nie stworzyli żadnego zagrożenia. W pewnym momencie, gdy bezradnie rozgrywali piłkę w środku pola, wywołali gwizdy własnych kibiców.

 

Hiszpanie mają już zapewniony awans do 1/8 finału - mają sześć punktów, a w ostatniej kolejce zmierzą się z mającą o dwa mniej Chorwacją. Czechy, które zremisowały w piątek z zespołem z Bałkanów 2:2, mają jeden punkt, a tabelę zamyka Turcja z zerowym dorobkiem.

 

Bramki: 1:0 Alvaro Morata (34-głową), 2:0 Nolito (37), 3:0 Alvaro Morata (48).

 

Hiszpania: David de Gea - Juanfran, Gerard Pique, Sergio Ramos, Jordi Alba (81. Cesar Azpilicueta) - Cesc Fabregas (71. Koke), Sergio Busquets, Andres Iniesta - David Silva (64. Bruno Soriano), Alvaro Morata, Nolito.

 

Turcja: Volkan Babacan - Gokhan Gonul, Mehmet Topal, Hakan Balta, Caner Erkin - Selcuk Inan (70. Yunus Malli), Hakan Calhanoglu (46. Nuri Sahin), Ozan Tufan, Oguzhan Ozyakup (62. Olcay Sahan), Arda Turan - Burak Yilmaz.

 

PAP