Kilkanaście dni temu TK wyznaczył na 21 czerwca termin ogłoszenia wyroku w sprawie przepisów rozporządzenia resortu środowiska z 2005 r. dotyczącego szczegółowych warunków wykonywania polowań. Przepisy te zaskarżył w TK w marcu 2014 r. ówczesny prokurator generalny Andrzej Seremet. Według Seremeta rozporządzenie bez podstawy ustawowej określa m.in. dopuszczalne rodzaje polowań. Resort odpowiadał wówczas, że jest to zgodne z konstytucją.


Sprawa miała zostać rozpatrzona przez Trybunał w składzie trzech sędziów. Przewodniczącym składu miał być Andrzej Wróbel, sprawozdawcą Leon Kieres, zaś trzecim z sędziów Stanisław Rymar.


We wtorek - jak poinformowano - Trybunał otrzymał pismo prokuratora generalnego, w którym wycofał on wniosek dotyczący tego rozporządzenia. "Powodem cofnięcia wniosku prokuratora generalnego jest wyznaczenie w sprawie składu orzekającego TK niezgodnie z art. 44 ustawy o TK" - głosi pismo podpisane przez Ziobrę.


Dodano w nim, że w tej sprawie Trybunał Konstytucyjny powinien orzekać w pełnym składzie - jak stanowi ustawa o TK po nowelizacji z grudnia zeszłego roku - a nie w składzie trzech sędziów Trybunału.


"W związku z wycofaniem wniosku prokuratora generalnego, publiczne ogłoszenie wyroku zostało odwołane" - poinformował w związku z tym na swojej stronie Trybunał.


Kryzys wokół TK


Od kilku miesięcy trwa kryzys wokół TK, który nie wyznaczał terminów rozpraw, chcąc najpierw zbadać grudniową nowelę ustawy o TK autorstwa PiS. 9 marca 12-osobowy skład TK orzekł, że cała nowela narusza konstytucję. Według rządu nie był to wyrok i dlatego nie został opublikowany.


Niepublikowane są też kolejne wyroki wydawane przez TK po 9 marca - przedstawiciele władz mówią, że TK ma orzekać zgodnie z grudniową nowelą. Dotychczas TK ogłosił 13. takich wyroków. W kwietniu Ziobro napisał do TK, iż wobec rozpoznawania spraw z pominięciem grudniowej noweli, prokuratura nie może uczestniczyć w tego rodzaju działaniach.


Sprawa rozporządzenia o warunkach polowań miała być pierwszą ze spraw rozpoznawanych przez TK po 9 marca, która została zainicjowana wnioskiem prokuratora generalnego.


Problem z definiowaniem rodzajów polowań


Seremet wskazywał w swym wniosku, że rozporządzenie z marca 2005 r. ówczesnego ministra Jerzego Swatonia ws. szczegółowych warunków wykonywania polowania wykracza poza upoważnienie ustawowe zapisane w Prawie łowieckim z 1995 r. Dowodził, że normuje ono treści nieuregulowane w ustawie, np. rodzaje polowań, dopuszczalną do tego broń oraz ograniczenie polowań na konkretne gatunki zwierząt.


"Prawo łowieckie oszczędnie odnosi się do sposobu wykonywania polowania i nie definiuje dopuszczalnych w Polsce rodzajów polowań i nie określa zasad ani warunków wykonywania polowania" - pisał Seremet. Według niego minister nie miał prawa zdefiniować w rozporządzeniu rodzajów polowań: indywidualne; polowanie przy stogach; polowanie zbiorowe oraz "polowanie zbiorowe z ambon".


Zdaniem Seremeta część kwestionowanych zapisów rozporządzenia mogłaby znaleźć się w ustawie, ale za niedopuszczalne uznał on "uzupełnianie" Prawa łowieckiego przepisami rangi podustawowej.


Ministerstwo środowiska replikowało w piśmie do TK w maju 2014 r., że rozporządzenie spełnia warunki prawa, bo doprecyzowanie warunków polowania tak, by było ono zgodne z prawem, następuje i w Prawie łowieckim, i w samym rozporządzeniu, które musi uwzględniać "polskie zwyczaje łowieckie".

 

PAP