Według nieoficjalnych informacji Komisja zarzuca Polsce naruszenie niektórych przepisów dyrektywy siedliskowej (ws. ochrony siedlisk przyrodniczych i dzikiej flory i fauny) oraz dyrektywy ptasiej (ws. ochrony dzikiego ptactwa); obie dyrektywy są podstawą europejskiego programu Natura 2000.

 

Polsce grożą wielomilionowe kary

 

Ponieważ plan zwiększenia wycinki puszczy może spowodować nieodwracalne szkody dla różnorodności biologicznej, Komisja da polskim władzom jedynie miesiąc na odpowiedź na pierwsze upomnienie - wynika z nieoficjalnych informacji. Takich upomnień może być kilka. - To zależy od tego, jak układają się stosunki rządu z Brikselą - powiedziała korespondentka Polsat News Dorota Bawołek. Jeśli kolejne apele i wezwania KE będą ignorowane to wówczas zostanie złożona skarga do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości w Luksemburgu. Polsce groziłyby wówczas surowe rzędu kilku milionów euro dziennie.  


Oficjalne ogłoszenie postępowania spodziewane jest krótko po południu.

 

Polskie odpowiedzi nie zadowoliły KE


Już w marcu KE informowała, że zdecydowała się skontaktować z polskimi władzami, by upewnić się, że interwencja w Puszczy Białowieskiej jest zgodna z prawem UE. Polska przesłała już do Brukseli wymagane dokumenty, ale odpowiedzi nie usatysfakcjonowały Komisji Europejskiej.


PAP, polsatnews.pl