- Agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego zabezpieczyli dokumentację dot. jednego z dużych projektów informatycznych PZU. Postępowanie nadzoruje Prokuratura Regionalna w Warszawie - poinformował w czwartek Piotr Kaczorek z wydziału komunikacji społecznej CBA.

 

Jak dowiedział się reporter Polsat News Łukasz Dubaniewicz pracownicy PZU bez sprzeciwów udostępnili wszystkie dokumenty, których wydania żadali agenci CBA. Zaznaczył także, że czynności prowadzone przez CBA w biurach PZU nadal trwają.

 

Straty mają sięgać 200 mln zł

 

Wejście funkcjonariuszy CBA do PZU to pokłosie niedawnego audytu przeprowadzanego przez nowe władze Ministerstwa Skarbu we wszystkich spółkach.

 

To właśnie w czasie prześwietlania kolejnych decyzji poprzednich zarządów natrafiano na ślad przetargów, w których mogło dochodzić do nieprawidłowości. Jak nieoficjalnie podają media, straty miały sięgnąć 200 milionów złotych. Chodzi o umowę na oprogramowanie zawartą w październiku 2004 roku przez PZU Życie.

 

Zgodnie z Kodeksem karnym za wyrządzenie szkody majątkowej w wielkich rozmiarach grozi nawet do 10 lat więzienia.

 

Rzecznik Grupy PZU Artur Dziekański poinformował, że funkcjonariusze CBA w środę "rozpoczęli czynności związane z wykonaniem w PZU SA i PZU Życie SA postanowienia prokuratora dotyczącego wydania dokumentacji i informacji".

 

Wyjaśnił, że sprawa dotyczy projektu realizowanego w spółkach w minionych latach. Czynności nadal trwają - zaznaczył.

 

Według Gazety Polskiej, która napisała o sprawie w czwartkowym wydaniu, chodzi o umowę na oprogramowanie zawartą w październiku 2004 roku przez PZU Życie z CSC Computer Sciences Polska i Prokom Software. Według GP sprawa została ujawniona w ramach audytu przeprowadzonego w PZU przez nowego prezesa firmy, a straty w związku z tym przetargiem wyniosły 200 mln zł.

 

Gazeta napisała, że chodzi o oprogramowanie Graphtalk, a o nieprawidłowościach informowała już w raporcie sporządzonym na zlecenie zarządu PZU Zycie w 2007 r. firma audytorska Ernst&Young, raport miał wskazywać na nieprawidłowości w nadzorze nad realizacją projektu. Chodziło m.in. o sposób finansowania projektu; na podstawie "prowizorycznych krótkoterminowych planów uaktualnianych co pół roku". Nie były też znane docelowe koszty przedsięwzięcia, co zdaniem audytorów nie było zgodne ze standardami prowadzenia projektów w PZU Życie.

 

Agenci badają paliwowe transakcje straży miejskiej

 

W czwartek agenci CBA wkroczyli także do siedziby straży miejskiej w Warszawie. Powodem jest śledztwo prowadzone przez lubelską delegaturę biura. Chodzi o nieprawidłowości w przetargach, prowadzonych przez wydział transportu miejskiego ratusza.

 

- Prowadzimy działania dotyczące nieprawidłowości przy tych przetargach. Wcześniej CBA zabezpieczyło dokumentację w Urzędzie Miasta Stołecznego Warszawy - wyjaśnił Piotr Kaczorek z wydziału komunikacji społecznej CBA.


Według nieoficjalnych informacji istnieje podejrzenie, że doszło do przestępstwa m.in. przy zakupie paliwa i wyposażenia samochodów.


Agenci Centralnego Biura Antykorupcyjnego zabezpieczają dokumenty oraz e-maile dotyczące organizacji i realizacji przetargów w straży miejskiej.


RMF FM, Polsat News, PAP