Chodzi o udział Netanjahu w sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ jesienią 2015 roku. Ze sprawozdania wynika m.in., że izraelski premier wydał wtedy prawie 20 tys. dolarów na przenoszenie i składowanie mebli, 1862 dolary na posiłki, a 210 dolarów na pralnię.

 

Prawnik Szachar Ben Meir uzyskał wgląd w to sprawozdanie, pozywając kancelarię Netanjahu i izraelskie MSZ. Ujawnił, że kiedy zwrócił się o ten dokument kazano mu czekać 3 miesiące, więc wniósł sprawę do sądu w Jerozolimie.

 

- To moje pieniądze i chcę wiedzieć, co się z nimi robi - powiedział. Uzyskane sprawozdanie udostępnił agencji AP.

 

2,7 tys. dolarów na lody

 

Zdaniem komentatorów ujawnienie sprawozdania grozi premierowi i jego małżonce Sarze pogłębieniem się niepochlebnej reputacji osób, które prowadzą wystawny styl życia, oderwany od możliwości zwykłych Izraelczyków.

 

Agencja przypomina, że w 2013 roku premiera Netanjahu zganiono za wydanie 127 tys. dolarów ze środków publicznych na specjalną kabinę sypialną podczas lotu do Londynu. Netanjahu wydał też w 2013 roku 2,7 tys. dolarów na lody, głównie waniliowe i pistacjowe.

 

Rzecznik Netanjahu odmówił skomentowania tych informacji.

 

PAP