"Jest to krok we właściwym kierunku, ale równocześnie dalece niewystarczający w kontekście powtarzanego przez nas od wielu lat oczekiwania, aby płaca minimalna wynosiła co najmniej 50 proc. płacy przeciętnej, czyli aktualnie około 2150 zł" - podkreśliło kierownictwo OPZZ.


Rzecznik prasowy NSZZ "Solidarność" Marek Lewandowski powiedział w środę, że propozycja rządu jest krokiem w stronę głównego postulatu Solidarności i innych związków, by płaca minimalna wynosiła połowę przeciętnej płacy. "Jeśli rząd utrzyma to tempo, to niebawem będziemy mogli mówić, że minimalna płaca to połowa przeciętnego wynagrodzenia" - powiedział Lewandowski.


"Nie wzrośnie szara strefa"


Jak dodał, badania wykazują, że podwyższanie minimalnej płacy nie wpływa na zwiększenie poziomu bezrobocia" - zaznaczył. W jego ocenie nie sprawdzą się też prognozy wzrostu szarej strefy, ponieważ uniemożliwią to inne zmiany w prawie, m.in. dotyczące zasad umów o pracę na piśmie przed podjęciem pracy, czy wykazanie zatrudnienia na etat przy ubieganiu się o zamówienia publiczne.


Rząd przyjął we wtorek propozycję wysokości minimalnego wynagrodzenia za pracę w 2017 r. na poziomie 2 tys. zł. To wyższa kwota, niż proponowało MRPiPS - 1920 zł. Rada Ministrów uznała, że jest ona niewystarczająca. Obecnie minimalne wynagrodzenie to 1850 zł.


Organizacje pracodawców przeciw


Organizacje pracodawców reprezentowane w Radzie Dialogu Społecznego: Pracodawcy RP, Konfederacja "Lewiatan" i Business Centre Club są przeciw rządowej propozycji płacy minimalnej na 2017 r. na poziomie 2 tys. zł. Związek Rzemiosła Polskiego opowiada się za nią.


Takie stanowisko trzech organizacji pracodawców wyklucza wspólne stanowisko w tej sprawie całej RDS, co oznaczałoby, że kwota zaproponowana przez Radę Ministrów znajdzie się w rozporządzeniu rządu w sprawie ustalenia minimalnego wynagrodzenia za pracę w 2017 r. i stawka 2 tys. zł wejdzie w życie.


Zgodnie z ustawą o RDS wspólna uchwała całej Rady wymaga zgody każdej ze stron - związkowej, pracodawców i rządowej. Stanowiska strony pracowników i strony pracodawców są przyjmowane zwykłą większością, przy czym wymagane jest uczestniczenie w głosowaniu co najmniej 2/3 członków Rady reprezentujących daną stronę. Stanowisko strony rządowej przyjmowane jest jednomyślnie przez obecnych na posiedzeniu przedstawicieli Rady Ministrów.


Nie wiadomo jeszcze, kiedy Rada Dialogu Społecznego omówi propozycję rządu.

 

PAP