- Pamiętajmy, że to nie dotyczy tylko rządu, tylko nas wszystkich, wszystkich Polaków. Mam nadzieję, że rząd nie będzie się krył za słowami, które nie padły. Jeszcze raz podkreślam: wiceprezydent Timmermans nigdy nie prosił rządu polskiego o to, żeby ta opinia była poufna - oświadczył polityk.

 

Według szefa Nowoczesnej wiceszef KE powiedział, iż rozumie, że polski rząd nie jest w stanie odpowiedzieć już teraz na opinię KE, dlatego on "poczeka jeszcze trochę". Petru mówił, że nie dopytywał Timmermansa, do kiedy chce czekać na odpowiedź z Warszawy, ale - jak relacjonował - Holender powiedział mu, że zwykle jeśli ktoś go prosi o więcej czasu, to on się na to zgadza.

 

W środę mija dwutygodniowy termin, jaki - według unijnej procedury - miał polski rząd na przedstawienie swych uwag do przyjętej 1 czerwca opinii KE.

 

Kolejna debata na horyzoncie

 

Szef Nowoczesnej mówił też, że w Parlamencie Europejskim jest dyskutowana ewentualność kolejnej debaty i rezolucji na temat sytuacji w Polsce. Sam Petru zadeklarował, że nie jest zwolennikiem takiego rozwiązania. - Parlament nie ma możliwości wpływu i zmian sytuacji, a tak naprawdę jest postrzegany często politycznie - zaznaczył polityk.

 

Podczas dwudniowej wizyty w Brukseli Petru spotkał się z przewodniczącym frakcji Porozumienia Liberałów i Demokratów na rzecz Europy (ALDE) w PE Guy Verhofstadtem, wiceprzewodniczącym Parlamentu Europejskiego Alexandrem Lambsdorffem, komisarz ds. konkurencji w KE Margrethe Vestager, a także komisarz ds. transportu Violetą Bulc.

 

O polskich przedsiębiorcach

 

Szef Nowoczesnej relacjonował, że przekazywał swoim rozmówcom, że polscy przedsiębiorcy są źle traktowani w UE. Chodzi o objęcie wymogami płacy minimalnej przez Niemcy i Francję kierowców w transporcie międzynarodowym.

 

- Dostałem zapewnienie, że w najbliższym czasie rozpoczną się konsultacje, które mają wprowadzić nowe zasady w UE, aby nie doszło do sytuacji, że poszczególne kraje wprowadzają legislację, która potem uderza np. w Polaków czy w innych przewoźników. Nie może być takiej sytuacji, że każdy kraj myśli tylko o sobie - zaznaczył Petru.

 

Opinia KE na temat stanu praworządności w Polsce podsumowuje prowadzony od stycznia dialog z naszym rządem na temat sytuacji wokół Trybunału Konstytucyjnego. To pierwszy etap prowadzonej wobec Polski procedury ochrony praworządności.

 

PAP