Podczas awantury, która miała miejsce ok. 3 godziny przed rozpoczęciem sobotniego meczu pomiędzy Rosją i Anglią, mężczyzna został brutalnie pobity.

 

Wiadomo już, że ofiara starć to pochodzący z Portsmouth Andrew Bache. Według ostatnich potwierdzonych informacji po zamieszkach trafił on do szpitala, z poważnymi obrażeniami głowy. Jego stan zdrowia cały czas się pogarszał. Lekarze utrzymywali go w stanie śpiączki farmakologicznej.

 

Policja próbowała go ratować

 

"Mężczyzna otrzymał kilka ciosów w głowę, najprawdopodobniej metalową rurą. Funkcjonariusze policji w Marsylii próbowali mu udzielić pierwszej pomocy, zrobili m.in. masaż serca. Poszkodowany odzyskał przytomność i został odwieziony do szpitala" – napisał o sprawie rosyjski portal vesti.ru.

 

Do starć rosyjskich i angielskich kiboli dochodziło w Marsylii przed meczem pierwszej kolejki. 35 osób zostało rannych, najpoważniej poszkodowany był Bache. Według angielskich gazet, nawet gdy leżał nieprzytomny, Rosjanie wrzeszczeli nad nim "Zgiń, zgiń, zgiń". W końcu zainterweniowała policja.

 

Anglików podeszli z zaskoczenia

 

Rosyjscy kibole są bardzo często wyposażeni w gumowe ochraniacze na zęby i teleskopowe pałki. W przypadku starć z Anglikami, Rosjanie przebrani w koszulki reprezentacji Anglii wmieszali się w tłum kibiców drużyny przeciwnej. Zaatakowali wykorzystując element zaskoczenia i dezorientacji.

 

W wyniku ataku UEFA ukarała Rosję dyskwalifikacją w zawieszeniu. Jednak już we wtorek starcia z udziałem rosyjskich bojówek stadionowych się powtórzyły, choć na mniejsza skalę. W Lille Rosjanie zaatakowali bar pełen angielskich i walijskich kibiców. 

 

polsatnews.pl, vesti.ru, euro2016.liveuamap.com