W ubiegłym roku Dzień Wolności Podatkowej przypadł 11 czerwca, a 2 lata temu 14 czerwca. Jak wyjaśnił prezydent Centrum im. A. Smitha Andrzej Sadowski "w tym roku musimy na podatki pracować dłużej niż w ubiegłym roku, bowiem - w związku z realizacją obietnic wyborczych - wyższe są wydatki państwa".

 

- To jest ciągle prawie pół roku pracy przymusowej, która sprawia, że ten czas, który możemy poświęcać na własne potrzeby jest ciągle niewystarczający. Żadna decyzja, która administracyjnie zwiększa wynagrodzenia a przy okazji zwiększa też podatki od pracy, tego faktu nie zmieni - powiedział Sadowski. We wtorek rząd zdecydował o podniesieniu płacy minimalnej w przyszłym roku do 2 tys. zł brutto  z obecnych

 

- Jeżeli polski rząd, co planuje pan wicepremier Morawiecki, chce podnieść oszczędności polskiego społeczeństwa i skłonność przedsiębiorców do inwestycji, to jedynym znanym światu i nam sposobem na to, jest po prostu obniżenie opodatkowania, co cały czas postulujemy - dodał.

 

Zaznaczył, że bez obniżenia opodatkowania pracy rządowi nie uda się też skutecznie w Polsce zrealizować cywilizacyjnej zmiany w polityce prorodzinnej.

 

Obniżyć składki zamiast dawać świadczenia


- Polska rodzina żyje z pracy, a nie zasiłków i różnego rodzaju świadczeń. Dlatego też kluczowe i krytyczne znaczenia dla powodzenia sukcesu polskiego rządu, jeżeli chodzi o zmianę w obszarze demografii, jest zwiększenie podaży miejsc pracy. A to można jedynie uczynić tym, co zrobiła wcześniej pani profesor Zyta Gilowska obniżając składkę rentową i uzyskując efekt kilkuset tysięcy miejsc pracy - dodał Andrzej Sadowski.

 

Według niego podatki - jeśli nie mogą być niższe - to powinny być mniej skomplikowane. Według Centrum "obecnie praca opodatkowana jest aż 8 tytułami, z których 7 dla niepoznaki nazwano składkami".

 

Andrzej Sadowski zwrócił uwagę, że VAT w Polsce płacą zwykle osoby niezamożne, bowiem ci o wyższym statusie materialnym korzystają z własnych firm, które pozwalają VAT zminimalizować, albo nie płacić go w ogóle. Jego zdaniem także CIT jest nieefektywny, a ogółem składki i podatki to 40 proc. kosztów wynagrodzenia.

 

165 dni pracy do Dnia Wolności Podatkowej

 

Przewodniczący Rady Centrum Im. Adama Smitha prof. Robert Gwiazdowski podkreślił, że w tym roku do Dnia Wolności Podatkowej minęło 165 dni.  - Chłop pańszczyźniany pracował na pańskim dwa dni w tygodniu, ale tylko przez dziewięć miesięcy, czyli on pracował 80 dni, a my dwa razy więcej - zauważył.

 

- Problem polega na tym, że to nie konsumpcja tworzy dochód, tylko praca. W związku z powyższym u nas ciężary podatkowe są źle rozłożone - ocenił.

 

Idea Dnia Wolności Podatkowej narodziła się Stanach Zjednoczonych. Jak podaje Centrum, pierwszy raz został obliczony w 1900 roku.

 

PAP