"Dla nas jest to zasadniczo projekt gospodarczy" - przytacza opinię ministra gospodarki Sigmara Gabriela gazeta. Zdaniem polityka Nord Stream 2 powinien być oceniany według ekonomicznych kryteriów.

 

Bauchmueller zaznacza, że Gabriel, który jest wicekanclerzem i szefem SPD, zainwestował w rzekomo ekonomiczny projekt "spory polityczny kapitał". Niemiecki dziennikarz przypomniał o wizycie Gabriela w Moskwie w październiku zeszłego roku, podczas której polityk po raz pierwszy mówił o stopniowym znoszeniu sankcji.

 

"Obchodzą nie tylko Europę Środkową i Wschodnią, ale również unijnych urzędników"

 

Sugerował też, by oba kraje rozwiązywały sprawy związane z zaopatrzeniem w energię między sobą, co pozwoli uniknąć "politycznych interwencji" z zewnątrz. Jeżeli uda się przeforsować stanowisko, że kwestie prawne gazociągu są w gestii urzędów niemieckich, to będzie można "ograniczyć wpływy zewnętrzne" - mówił wówczas wicekanclerz.

 

"SZ" ocenia, że siłom realizującym Nord Stream 2 może powieść się plan obejścia nie tylko Europy Środkowej i Wschodniej, lecz także wiceprzewodniczącego Komisji Europejskiej Marosza Szefczovicza i jego urzędników. Szefczowiczowi gazociąg nie podoba się, wiceszef KE ma jednak związane ręce - pisze Bauchmueller.

 

Nord Stream 2 narusza trzeci pakiet energetyczny UE

 

Autor zwraca uwagę, że tzw. trzeci pakiet energetyczny Unii Europejskiej zakłada m.in. oddzielenie sprzedaży gazu od przesyłu oraz zapewnienie dostępu większej liczbie operatorów do infrastruktury przesyłowej. Nord Stream 2 naruszyłby te przepisy. Jednak - jak zauważa "SZ" - gazociąg będzie przebiegał przez wody międzynarodowe, co utrudnia zastopowanie projektu.

 

"SZ" ocenia, że terminale na gaz skroplony w Polsce i na Liwie mogą stać się po zbudowaniu Nord Stream 2 ekonomicznie nieopłacalne. Pozycja Gazpromu na rynku europejskim ulegnie wzmocnieniu, tym samym zwiększy się zależność Europy od rosyjskiego gazu - ostrzega "Sueddeutsche Zeitung".

 

Współpraca Rosjan, Niemców, Brytyjczyków, Holendrów, Francuzów i Austriaków

 

Nord Stream 2 to projekt nowej dwunitkowej magistrali gazowej o mocy przesyłowej 55 mld metrów sześciennych surowca rocznie z Rosji do Niemiec przez Morze Bałtyckie.

 

Na początku września 2015 roku przedstawiciele rosyjskiego Gazpromu, niemieckich E.On i BASF-Wintershall, brytyjsko-holenderskiego Royal Dutch Shell, francuskiego Engie (dawniej GdF Suez) i austriackiego OMV podpisali prawnie obowiązujące porozumienie akcjonariuszy w sprawie budowy gazociągu.

 

PAP