Przebywający w La Baule polscy piłkarze odpoczywają po niedzielnym zwycięstwie nad Irlandią Północną 1:0 w Nicei. Poniedziałek był dla nich najspokojniejszym - jak dotychczas - dniem podczas Euro 2016.

 

Ładna pogoda, jaką kadrowicze cieszyli się przez kilka dni od czasu przybycia 7 czerwca do La Baule, jest już wspomnieniem. Od weekendu warunki znacznie się zmieniły, ochłodziło się, a w poniedziałek było najgorzej. W południe padał deszcz, chwilami intensywnie, później zaczął wiać bardzo silny wiatr.

 

Ustawione specjalnie na turniej biuro medialne w La Baule niemal drżało w posadach, w przeciwieństwie do reprezentacji Polski, która nie wykazuje żadnych oznak niepokoju. Po niedzielnym zwycięstwie w Nicei, pierwszym w historii występów biało-czerwonych w ME, nastroje w kadrze są świetne.

 

Kontuzja Szczęsnego, odwołany trening

 

Nie zmąciła ich nawet informacja o kontuzji Wojciecha Szczęsnego. W pierwszej połowie meczu z Irlandią Północną polski bramkarz doznał - jak się okazało dzień później - silnego stłuczenia mięśnia czworogłowego uda. Jest też podejrzenie krwiaka. Więcej będzie wiadomo wieczorem, po badaniach w oddalonym o ok. 70 km od La Baule Nantes.

 

Pozostali piłkarze są zdrowi, również narzekający wcześniej na uraz stawu skokowego Kamil Grosicki.

 

Selekcjoner Adam Nawałka postanowił odwołać zaplanowany na wieczór trening w La Baule. Zamiast tego piłkarze mieli zaplanowane zajęcia na siłowni w swoim hotelu.

 

- To decyzja trenera, nie będę się na ten temat wypowiadał. Myślę, że taki był plan i tyle - powiedział lekarz reprezentacji Jacek Jaroszewski.

 

- Chodziło nie tylko o regenerację fizyczną, ale też mentalną. Ważne jest odpocząć i zresetować się po meczu z Irlandią Północną - wytłumaczył rzecznik prasowy PZPN Jakub Kwiatkowski.

 

Piłkarze przyjęli ze zrozumieniem decyzję Nawałki.

 

- Wczoraj mieliśmy mecz. Być może zawodnicy, którzy nie występowali w tym spotkaniu, chcieliby potrenować, ale z drugiej strony regeneracja też jest bardzo ważna. Trenerzy ustalają plan i trzeba się do tego dostosować - podkreślił Michał Pazdan.

 

Oprócz odpoczynku i zajęć na siłowni kadrowicze w poniedziałek analizowali też wstępnie grę swoich najbliższych rywali w grupie C - Niemców (16 czerwca w podparyskim Saint-Denis). Oglądali również m.in. mecz grupy D Hiszpania - Czechy (1:0), prowadzony przez polskiego sędziego Szymona Marciniaka.

 

PAP