Do tragedii doszło w sobotę po południu. Dzieci bawiły się niedaleko domu. Gdy piach zasypał Konrada, jedno z nich przybiegło zaalarmować mamę.

 

Kobieta sama odkopała swojego syna i przystąpiła do reanimacji. Chłopca zabrało do szpitala Lotnicze Pogotowie Ratunkowe. Niestety zmarł on kilka godzin później w nocy z soboty na niedzielę.

 

- Prokuratura prowadzi postępowanie w kierunku nieumyślnego narażenia na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia - powiedziała portalowi polsatnews.pl Violetta Niziołek z Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze. Śledczy zaplanowali już sekcję zwłok zmarłego dziecka.

 

polsatnews.pl