Debiutującemu w roli arbitra głównego na mistrzostwach Europy arbitrowi trafił się stosunkowo łatwy do sędziowania mecz, bez wielu kontrowersji. Na liniach Polakowi pomagali Paweł Sokolnicki i Tomasz Listkiewicz, a na dodatkowych asystentów, tzw. bramkowych, zostali wyznaczeni Paweł Raczkowski i Tomasz Musiał.

 

Od pierwszych minut w bramce triumfatorów dwóch poprzednich edycji ME zagrał - pomimo medialnych zarzutów o napaść na tle seksualnym - zawodnik Manchesteru United David De Gea, a nie doświadczony Iker Casillas, mający 167 meczów w drużynie narodowej. Gdyby bramkarz FC Porto zagrał na trwającym turnieju w trzech meczach, wyprzedziłby Francuza Liliana Thurama i Holendra Edwina van der Sara na czele klasyfikacji piłkarzy z największą liczbą występów na Euro.

 

Fenomenalne interwencje Cecha

 

Jednak ważniejszą postacią okazał się bramkarz rywali Petr Cech. W 16. minucie obronił strzał Alvaro Moraty z pięciu metrów, niespełna kwadrans później w trudnej sytuacji ponownie zatrzymał uderzenie tego samego zawodnika. W 40. minucie na bramkę Czechów szarżował Jordi Alba, ale bramkarz Arsenalu Londyn jeszcze raz nie dał się pokonać.

 

Hiszpanie z jeszcze większym zaangażowaniem rzucili się do ataków od początku drugiej połowy. Stworzyli kilka razy zagrożenie w polu karnym rywali, ale Czesi za każdym wychodzili z opresji, również z pomocą Cecha.

 

W 57. minucie po rzucie wolnym to oni byli bliscy objęcia prowadzenia. Strzał Romana Hubnika tuż obok słupka wyłapał jednak De Gea. Chwilę później Hiszpanów uratował Cesc Fabregas, który wybił piłkę sprzed linii bramkowej.

 

Passa podtrzymana

 

Stroną dominującą w meczu byli jednak Hiszpanie. Ich zaangażowanie przyniosło efekt w 87. minucie. Wówczas precyzyjnym dośrodkowaniem popisał się Andres Iniesta, a głową piłkę do siatki skierował Gerard Pique.

 

W turnieju głównym ME Hiszpanie nie doznali porażki już po raz 13. z rzędu. Z kolei w fazie grupowej tych rozgrywek Czesi po raz pierwszy od 2000 roku nie zdobyli bramki.

 

W pierwszym spotkaniu grupy D w niedzielę Chorwacja wygrała z Turcją 1:0 po bramce Luki Modrica.

 

PAP