Kolejnymi województwami, które mają największy odsetek wydanych decyzji w stosunku do złożonych wniosków - ponad 70 proc. - są: lubuskie, zachodniopomorskie, podlaskie, lubelskie i opolskie, wg danych na koniec maja.


Na końcu tego rankingu są województwa: śląskie (57 proc.), małopolskie (58 proc.), mazowieckie i dolnośląskie (po 60 proc.).

 

"Nie ma żadnych powodów, żeby opóźniać wypłaty"


- Apeluję do samorządów, żeby usprawniły proces wydawania decyzji i przyspieszyły również płatności. Nie ma żadnych powodów i żadnych przyczyn po stronie rządowej, żeby opóźniać opłaty, jeśli są wydane decyzje – powiedziała Rafalska, dodając, że trzeba też przyspieszyć wydawanie decyzji.


Minister Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej wskazała, że to, iż samorządy mają trzy miesiące na wydanie decyzji, nie znaczy, że nie mogą, i nie powinny robić tego wcześniej.


Rafalska powiedziała, że wiele rodzin wyraża niepokój, iż nie mogą realizować planów wakacyjnych w związku z tym, że - zgodnie z informacjami, jakie do nich docierają - wypłaty nastąpią dopiero w ciągu trzech miesięcy od złożenia wniosku.  


W ocenie Rafalskiej w pierwszym etapie przyjmowania wniosków samorządy wykazały się dużą sprawnością. - Istotne było udrożnienie kanału elektronicznego składania wniosków - dodała.


Jak mówiła, obecnie samorządy są na trudniejszym etapie - wydawania decyzji i przepracowania wniosków. - Tu wychodzi sprawność organizacyjna, umiejętność poradzenia sobie z obsługą tych wniosków - oceniła.

 

"Wydatki na program absolutnie niezagrożone"

 

- Widać bardzo wyraźnie, z realizacji dochodów podatkowych, że wydatki są absolutnie niezagrożone - podkreślił minister. - Budżet jest bezpieczny i tych środków finansowych starczy – zapewnił szef Komitetu Stałego Rady Ministrów Henryk Kowalczyk.


Poinformował, że od stycznia do kwietnia w stosunku do roku 2015 tego samego okresu, wzrost dochodów podatkowych jest na poziomie 3,8 mld zł. - Jest to już ponad połowa zaplanowanej rocznej kwoty wzrostu dochodów podatkowych - zaznaczył Kowalczyk.


Minister rodziny, pracy i polityki społecznej Elżbieta Rafalska podkreśliła, że "oczekiwanie, że dzisiaj resort rodziny czy rząd oceni wpływ świadczenia na rynek pracy czy sytuację materialną rodzin, czy na dzietność, są dalece przedwczesne".

 

"Na przyszły rok nie przewidziano waloryzacji"


- W ustawie nie jest przewidziana waloryzacja (świadczenia), ale jeśli będzie taka potrzeba, nastąpi duża inflacja - choć w tej chwili jej nie ma - to oczywiście wszystko można przewidywać w dalekiej przyszłości - dodał Kowalczyk.


Podkreślił, że jeśli chodzi o przyszły rok, "jest to praktycznie temat zamknięty". - Decyzje są wydane do jesieni, więc budżet jest związany tą kwotą 500 zł tylko i wyłącznie - powiedział.


Kowalczyk przypomniał, że pierwsze decyzje o przyznaniu świadczenia wychowawczego w wysokości 500 zł są wydawane na półtora roku. - Właściwie w tym momencie bardzo trudno jest cokolwiek decydować - ocenił. 


Na mocy działającego od 1 kwietnia programu "Rodzina 500 plus" świadczenie wychowawcze w wysokości 500 zł miesięcznie przysługuje, niezależnie od dochodu, na drugie i kolejne dzieci do ukończenia przez nie 18 lat. W przypadku rodzin z dochodem poniżej 800 zł netto na osobę (lub 1200 zł dla rodzin z niepełnosprawnymi dziećmi), wsparcie przysługuje także na pierwsze dziecko do ukończenia przez nie  18 lat.


Świadczenia wypłacane są przez samorządy. Jeśli poprawnie wypełniony wniosek o świadczenie zostanie złożony do 1 lipca włącznie, pieniądze będą wypłacone z wyrównaniem od kwietnia.

 

PAP