Wśród tematów konferencji po spotkaniu Waszczykowskiego i Ayrault w Warszawie była m.in. kwestia referendum w Wielkiej Brytanii w sprawie pozostania tego kraju w UE.

 

"Wielki chaos w UE i straty"

 

- Liczymy, że to będzie referendum zakończone pozytywnym rezultatem, dlatego że potrzebujemy Wielkiej Brytanii, potrzebujemy jej wielkiej gospodarki, potrzebujemy jej wpływów, zarówno w Europie, jak i w obszarze transatlantyckim - mówił, odnosząc się do brytyjskiego referendum szef polskiej dyplomacji.

 

Waszczykowski podkreślał również znaczenie Wielkiej Brytanii m.in. dla europejskiego bezpieczeństwa i przekonywał, że ewentualny Brexit oznaczałby "wielki chaos w UE" i straty "zarówno dla społeczeństwa Zjednoczonego Królestwa, jak również dla Europy". - Cierpielibyśmy z tego powodu - ocenił.

 

"Mamy zaufanie do narodu brytyjskiego"

 

- Mamy to samo przekonanie. Jest to w interesie Europy, ale też w interesie Wielkiej Brytanii, żeby pozostała członkiem UE - wtórował mu Ayrault.

 

- Mamy zaufanie do narodu brytyjskiego, do jego pragmatyzmu, zdrowego rozsądku i odpowiedzialności - dodał, odnosząc się do spodziewanych wyników przyszłotygodniowego referendum.

 

Szef francuskiej dyplomacji zaznaczył też, że w razie pozostania Wielkiej Brytanii w Unii konieczne będzie zastosowanie - "w sposób uczciwy i szczery" - podpisanego w lutym porozumienia pomiędzy UE a Wielką Brytanią.

 

Brytyjczycy zadecydują 23 czerwca

 

Referendum w sprawie dalszego członkostwa Wielkiej Brytanii w UE wyznaczono na czwartek, 23 czerwca. Trzy brytyjskie sondaże, których wyniki opublikowano w zeszłym tygodniu, wskazują na przewagę zwolenników wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej.

 

Waszczykowski i Ayrault omawiali też w poniedziałek m.in. tematy: polsko-francuskiej współpracy dwustronnej oraz w ramach Trójkąta Weimarskiego, bezpieczeństwa i walki z terroryzmem, decyzji lipcowego szczytu NATO w Warszawie, kryzysu migracyjnego oraz przyszłości UE.

 

PAP