Na szczęście ptaka zauważył i wyciągnął z pomarańczowej pułapki pracownik firmy. Potem mewa trafiła do ośrodka zajmującego się pomaganiem dzikim zwierzętom w Gloucestershire.

 

Jego pracownicy musieli użyć płynu do mycia naczyń, by zmyć pomarańczowy kolor z piór mewy. Choć ta sztuka się udała, to – jak podkreślali - nie udało im się wywabić charakterystycznego zapachu curry.

 

- Mamy nadzieję, że mewa nie będzie cierpieć z powodu zatrucia pokarmowego - powiedziała Lucy Kells, pielęgniarka weterynarii w Vale Wildlife Hospital & Rehabilitation Centre.

 

 

 

 

CNN