W sąsiedztwie bazy utworzono żywy łańcuch, składający się według organizatorów z około 5 tys. ludzi z całych Niemiec. Lokalna policja oceniła liczbę demonstrantów na około 2 tys.

 

Ramstein ma odgrywać istotną rolę w amerykańskich działaniach z użyciem samolotów bezzałogowych jako stacja przekaźnikowa w telekomunikacji satelitarnej z regionami kryzysowymi.

 

Jednocześnie z demonstracją w głównym mieście tamtejszego powiatu Kaiserslautern na wiecu zgromadziło się około 1500 ludzi. Wystąpiło tam kilkoro mówców, wśród nich szef frakcji postkomunistycznej Lewicy w parlamencie krajowym Saary Oskar Lafontaine i deputowana Zielonych do Bundestagu Tabea Roessner, żądając od władz Niemiec, by zaprzestały wspierania działań zbrojnych USA.

 

Lafontaine uznał za "schizofreniczne" okazywanie z jednej strony szlachetności uchodźcom, z drugiej zaś wspieranie prowadzonych przez USA wojen agresywnych. Według Roessner akcje amerykańskich samolotów bezzałogowych sprawiają, że na Bliskim Wschodzie i gdzie indziej coraz więcej ludzi przyłącza się do radykałów.

 

PAP