W trakcie przygotowań do niedzielnego spotkania kilku graczy polskiego zespołu zmagało się z kontuzjami, m.in. Grzegorz Krychowiak i Michał Pazdan. Od poniedziałku natomiast uraz stawu skokowego leczy Kamil Grosicki. Skrzydłowy wyszedł na trening, a nogę miał oklejona specjalnymi plastrami.

 

- Kamil będzie trenował w sobotę z drużyną. Po treningu podejmiemy decyzję odnośnie jego gry w niedzielnym spotkani  - przyznał Nawałka.

 

"Pozytywna presja"

 

W niedzielę zadebiutuje on na mistrzostwach Europy jak szkoleniowiec. - Nie czuję żadnego stresu. To wynika z dużej kumulacji doświadczenia jako zawodnika i trenera. Byłem na mistrzostwach Europy w 2008 roku jako asystent Leo Beenhakkera. Te doświadczenia staram się wykorzystać. Cały czas jest pozytywna presja. Taka impreza mobilizuje, motywuję i nie czuję zmęczenia. Cały czas mam chęć do pracy - podkreślił.

 

Niedzielnych przeciwników dzieli niewielka różnica w rankingu FIFA: Polska jest 27., Irlandia Północna 25.

 

- Przygotowania do tego meczu były bardzo intensywne. Począwszy od meczów eliminacyjnych nasza drużyna się kształtowała i awansowaliśmy w dobrym stylu. Drużyna cały czas się rozwija i wykazuje progres. Dlatego z dużymi nadziejami przystępujemy do tego spotkania. Niedzielny mecz traktujemy bardzo poważnie. Jestem przekonany, że wszyscy piłkarze będą przygotowani pod względem fizycznym, mentalnym i taktycznym - powiedział Nawałka. Dodał, że spodziewa się ciężkiego fizycznie meczu.

 

"Stać nas, żeby zrobić coś wielkiego"

 

Grzegorz Krychowiak powiedział, że osiągając sukces na mistrzostwach Europy we Francji piłkarze reprezentacji Polski mogą przejść do historii. - Mamy doświadczenie, wiemy jak rozegrać to spotkanie. Zdajemy sobie sprawę z rangi tego meczu. Jeżeli chcemy myśleć o korzystnym wyniku, to każdy z nas musi być generałem na boisku - począwszy od bramkarza, a skończywszy na napastniku - powiedział powiedział pomocnik FC Sevilli podczas konferencji.

 

Podkreślił, że nie chce już wspominać drogi do tego turnieju.

 

- Eliminacje były bardzo dobre, ale to już historia. Teraz stoper się wyzerował i zaczynamy od nowa. Liczy się tylko to, co przed nami. Możemy przejść do historii. Stać nas żeby zrobić coś wielkiego. Mamy zespół, który może osiągnąć sukces, ale to nie będzie łatwe - podkreślił Krychowiak.

 

Przed przylotem do Francji Polacy rozegrali dwa mecze towarzyskie: z Holandią 1:2 i Litwą 0:0.

 

- Nasz szef Zbigniew Boniek powiedział, żeby nie pompować balonika, stąd decyzja, żeby nie wygrywać dwóch sparingów przed Euro - w swoim stylu odpowiedział Krychowiak.

 

PAP