Ta niewiarygodna wręcz historia ma swój początek na poligonie w departamencie Arauca we wschodniej części kraju. Jeden z żołnierzy podczas patrolu przypadkowo wystrzelił z granatnika ręcznego, trafiając pociskiem w twarz towarzysza.

 

8 godzin w karetce  

 

Wojskowi uznali, że transport żołnierza helikopterem jest zbyt niebezpieczny. Podróż karetką trwała 8 godzin. Przed szpitalem na pacjenta czekali już lekarze. Operację sfilmowano, a nagranie trafiło do internetu.

 

Ostrzegamy: wideo, zawiera drastyczne sceny!

 

 

 

Szef chirurgii szpitala w Bogocie przyznał, że zabieg był stresujący i nieprzewidywalny. - Nie było jednak innej możliwości, by uratować życie pacjenta. Modliliśmy się, by Bóg nie dopuścił do większej tragedii - powiedział William Sanchez.

 

Jak dodał, szpital ma ustalony protokół postępowania w podobnych przypadkach. - To logiczne, że zrobiliśmy to na zewnątrz szpitala. Gdyby granat wybuchł, szkody byłyby mniejsze - oświadczył.

 

Szpital informuje, że życie żołnierza nie jest zagrożone. Przed mężczyzną co najmniej cztery operacje plastyczne twarzy.

 

telegraph.co.uk