Komisja Wenecka przyjęła w piątek - z około 20 poprawkami - opinię na temat nowelizacji m.in. ustawy o policji, która zmienia zasady inwigilacji. Według Komisji uprawnienia do inwigilacji są w Polsce "zbyt szerokie". W przyjętej opinii Komisja zarekomendowała wprowadzenie dodatkowej kontroli uprawnień do prowadzenia inwigilacji przez policję i inne instytucje czuwające nad praworządnością w Polsce.

 

Zieliński pytany przez dziennikarzy w Sejmie o opinię Komisji Weneckiej powiedział: - To jest kwestia ocenna, tak się wydaje tym osobom, które formułowały tę opinię, ja tej opinii nie podzielam. Nie znamy jeszcze pełnego tekstu opinii Komisji Weneckiej, znamy ją w zasadzie z przekazów, przeanalizujemy tę opinię, ale nie zgadzam się z tym, co wynika nawet z takiego przekazu ogólnego, który wyłania się z tej opinii.

 

Bezpieczeństwo ponad opinię Komisji

 

Podkreślił, że polski rząd jest odpowiedzialny za bezpieczeństwo, dlatego musi dać służbom narzędzia do zapewnienia tego bezpieczeństwa. - Polacy powierzyli nam w wyborach odpowiedzialność za państwo i bezpieczeństwo, które jest jednym z najważniejszych potrzeb każdego człowieka. Komisja Wenecka swoimi opiniami, swoją filozofią, swoim pouczaniem Polski tego bezpieczeństwa nikomu nie zapewni - ocenił wiceminister.

 

- Odróżniajmy wagę zagadnień. Polska jest państwem suwerennym, jest podmiotem na arenie międzynarodowej i europejskiej, a nie popychadłem, które każdy może sobie ustawiać w kącie, gdzie chce. Tak może było za rządów PO-PSL, ale za rządów PiS tak nie będzie, bo wyborcy powierzyli nam odpowiedzialność za sprawy publiczne, za bezpieczeństwo, za Polskę - powiedział Zieliński.

 

Wiceminister podkreślił też, że rząd będzie rozwiązywał polskie sprawy tak, jak to wynika "z naszego rozeznania sytuacji". - A to, że ktoś powie, że komuś się dana ustawa nie podoba, to nie jest powód, żeby ją zmieniać - zaznaczył Zieliński.

 

Zastrzeżenia Komisji

 

Komisja Wenecka odnotowała, że poprawki do ustawy o policji wprowadzone na początku roku przyjęto po rekomendacjach z orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego w 2014 roku, które było pozytywne. Komisja uznała jednak, że proceduralna ochrona i warunki wyznaczone w ustawie o policji, dotyczące prowadzenia tajnej inwigilacji, "są wciąż niewystarczające, by zapobiegać nadużyciom i nieusprawiedliwionej ingerencji w prywatność jednostek".

 

Opinia Komisji - podkreślono w komunikacie - koncentruje się na dwóch zapisach z artykułu 19 ustawy, regulujących stosowanie klasycznych metod inwigilacji takich jak podsłuch. Ponadto odnosi się do gromadzenia danych teleinformatycznych, a więc dotyczących komunikacji w internecie, począwszy od odwiedzanych stron internetowych po lokalizacje wykorzystywania telefonów komórkowych.

 

Komisja Wenecka uważa, że niektóre rodzaje tych danych teleinformatycznych są tak wrażliwe, że ich otrzymanie powinno wymagać zgody sądu, przez analogię z klasyczną inwigilacją. Według Komisji w przypadku mniej wrażliwych danych teleinformatycznych zgoda sądu nie musi być konieczna, ale prawo powinno uporządkować system nadzoru nad monitorowaniem specjalnych danych przez "niezależne ciało". Uznano też, że istniejący obecnie system generalnego składania raportów w sądzie co pół roku jest nieskuteczny.

 

PAP