W komentarzu redacyjnym "Polska testuje praworządność" amerykański dziennik ocenił, że dzieki temu, iż Polska będzie w przyszłym miesiącu gospodarzem szczytu NATO, rząd mógł się znaleźć w centrum międzynarodowej uwagi podkreślając konieczność wzmocnienia wschodniej flanki Sojuszu.

 

"Niestety, Prawo i Sprawiedliwość, rządząca partia i jej lider Jarosław Kaczyński, mogą zatruć własną prezentację" - napisał "WP".

 

"Rządzi zza kulis"

 

Przypomniał, że od objęcia jesienią ubiegłego roku urzędu przez premier Beatę Szydło - Kaczyński „rządzi zza kulis”. PiS podporządkowało sobie media państwowe, a najbardziej niepokojące jest przejęcie kontroli nad sądownictwem.  „Celem wydaje się być pchnięcie Polski na tę samą quasi-autorytarną drogę, na którą pchnął Węgry Wiktor Orbán, ograniczając wolność mediów, wolności obywatelskie i religijne, okazując pogardę dla demokracji liberalnej" - argumentuje dziennik.

Jak napisał, w kraju rośnie opozycja wobec rządów PiS, a  Komisja Europejska przyjęła krytyczną opinię o zagrożeniach dla rządów prawa w Polsce w związku ze sporem wokół Trybunału Konstytucyjnego.
 

"Niezależnie od kolejnych kroków Komisji Europejskiej zachowanie polskich władz może zniechęcić rządy niektórych państw członkowskich NATO do poparcia lub włączenia się do planu stacjonowania w Polsce wojsk i sprzętu w celu powstrzymania rosyjskiej agresji" - podkreśł "WP".

 

"Może zagrozić stosunkom z USA"

 

Dziennik przypomniał, że administracja Obamy, który był głównym promotorem planu wzmocnienia NATO na Wschodzie, bez wątpienia będzie nadal go wspierać.

 

„Ale prezydent Obama powinien być przygotowany na to, aby publicznie przeciwstawić się rządom PiS, jeśli „demokratycznych naruszenia” nie zostana naprawione przed jego przyjazdem do Warszawy. Kaczyński musi zrozumieć, że jego polityka zagraża stosunkom ze Stanami Zjednoczonymi - a tym samym może osłabić polskie bezpieczeństwo" - podsumował dziennik.

 

washingtonpost.com