Do strzelaniny doszło późnym wieczorem, kiedy Żeliazkow wraz z liczną ochroną wchodził do dyskoteki. Jeden z jego ochroniarzy zginął na miejscu, Żeliazkow i drugi jego ochroniarz są ciężko ranni.


44-letni Żeliazkow jest jednym z najbardziej znanych szefów mafii narkotykowej w Bułgarii. Na początku obecnej dekady stanął przed sądem po oskarżeniu go o handel narkotykami. Po porozumieniu z prokuraturą został skazany na cztery lata pozbawienia wolności, z których część spędził w areszcie domowym.


Bomba w samochodzie


W 2001 r. bomba, podłożona w samochodzie Żeliazkowa, zabiła jego żonę, szwagra i ochroniarza.


Niedawno zeznawał on w procesie innego bossa narkotykowego, Złatomira Iwanowa, którego sąd skazał na 6 lat więzienia. Po odliczeniu czasu, spędzonego w areszcie śledczym i domowym, okazało się, że Iwanow siedzieć nie będzie ani dnia.


Czterech innych bossów narkotykowych - bracia Nikołaj i Krasymir Marinowowie oraz Płamen Galew i Angeł Christow - od lat ukrywają się za granicą i są poszukiwani międzynarodowymi listami gończymi.

 

PAP