W czwartek w Sejmie odbędzie się pierwsze czytanie trzech projektów ustaw dotyczących TK. Dwa z nich, złożone przez PiS oraz KOD (jako projekt obywatelski), to propozycje nowych rozwiązań ws. Trybunału; trzeci - autorstwa PSL - to projekt nowelizacji ustawy o TK.


Pytany o zarzuty opozycji, że działania PiS w sprawie Trybunału Konstytucyjnego to "zasłona dymna", Kaczyński powiedział: "To jest opozycja totalna, więc ja nie jestem w stanie wyjaśnić w kategoriach racjonalnych działań opozycji, poza - powiedzmy sobie - bardzo emocjonalną reakcją na przegrane wybory".


Łączna praca nad trzema projektami


O roli opozycji mówił też poseł PiS Stanisław Piotrowicz. - Jeśli opozycja będzie współpracować z nami w sposób konstruktywny, to myślę, że możemy w czasie racjonalnym wypracować projekt ustawy - powiedział. - Warto zwrócić uwagę na to, że wszystkie projekty zostaną skierowane do (sejmowej) komisji i odbędzie się praca łączna nad wszystkimi trzema projektami - wskazał.


- To jest zupełnie zasadne, przecież one wszystkie trzy dotyczą tego samego przedmiotu. Nieracjonalnym byłoby debatowanie nad wszystkimi projektami z osobna i powielanie dyskusji - dodał.


Piotrowicz powiedział ponadto, że PiS, przygotowując swoją propozycję, "zastanawiał się, jaki projekt dotyczący TK przygotować, aby był do zaakceptowania przez wszystkie ugrupowania polityczne". - Uznaliśmy, że najwłaściwszym rozwiązaniem będzie przyjęcie jako podstawy ustawy o TK z 1997 r. - stwierdził.


- Ta ustawa (z 1997 r. – red.) funkcjonowała przez blisko 20 lat, Trybunał funkcjonował bez przeszkód, nie była też kwestionowana pod względem jej zgodności z konstytucją. Ta ustawa z 1997 r. można powiedzieć, że jest bazą dla naszego projektu" - podkreślił.


Piotrowicz zaznaczył jednak, że do tej ustawy PiS wprowadził "nieliczne zmiany". - W jakimś stopniu zmiany, które pojawiły się w nowelizacji grudniowej, ale w formie znacznie łagodniejszej. W formie uwzględniającej postulaty opozycji, w formie uwzględniającej stanowisko Komisji Weneckiej i Komisji Europejskiej  - mówił.


"Jesteśmy otwarci na dyskusję"


Zaznaczył, że projekt PiS dotyczący zmian w przepisach o TK nie jest ostateczny. - Jesteśmy otwarci na dyskusję - zapowiedział.


Zgodnie z projektem PiS nowej ustawy o TK - tak jak dotychczas - w skład Trybunału wchodzić ma 15 sędziów, a ich kadencja wynosi 9 lat. Projektodawcy proponują orzekanie w trzech rodzajach składów: pełnym składzie, składzie siedmiu sędziów i w składzie trzech sędziów. Pełen skład określono w projekcie na co najmniej 11 sędziów. W tym składzie TK ma orzekać m.in. w sprawach o szczególnej zawiłości - gdy z wnioskiem o uznanie sprawy za szczególnie zawiłą do TK zwróci się prezydent, prokurator generalny, trzech sędziów Trybunału lub skład orzekający wyznaczony do rozpoznania danej sprawy, albo "w sprawach, w których szczególna zawiłość wiąże się z nakładami finansowymi nieprzewidzianymi w ustawie budżetowej".


Orzeczenia - według projektu - co do zasady mają zapadać zwykłą większością głosów, ale w przypadku spraw rozstrzyganych w pełnym składzie część orzeczeń ma zapadać większością 2/3 głosów sędziów. Chodzi m.in. o sprawy odnoszące się do wybranych zapisów konstytucji, m.in. dotyczących wolności obywatelskich czy zakazu dyskryminacji.


Komisja Wenecka w piątek ponownie zajmie się sprawami Polski.