Rozmowa dotyczyła wymiaru sprawiedliwości w Polsce. Dyskucja zaczęła się od danych Unijnej Tablicy Sprawiedliwości, według których postępowanie sądowe w naszym kraju trwa 50 dni. - Wystarczyłoby obywateli spytać i wiemy że sprawy trwają wiele lat - skomentował Jaki.

 

- Wymiar sprawiedliwości trzeba poprawić, ale problem w tym, że sposób poprawy jest nieakceptowalny - stwierdził Budka. - Możemy rozmawiać o rzeczywistych reformach np. o tym jak odciążyć sądy. Mamy bardzo dużo sędziów, ale oni zajmują się na przykład niepotrzebną biurokracją albo sprawami, które mogłyby być załatwiane przez inne organy - dodał.

 

Zmiany w prokuraturze

 

Były minister sprawiedliwości ocenił, że "reformy na razie nie było żadnej". Przywołał zmiany w prokuraturze, która "przekreśliły jej niezależność". - W żadnym kraju minister sprawiedliwości nie ma takich narzędzi, jakie u nas uzyskał w ustawie o prokuraturze. Prokurator generalny stał się superprokuratorem, ale jednocześnie jest politykiem - dodał.

 

Według Jakiego "w każdym kraju jest tak, że minister sprawiedliwości ma duże uprawnienia". - Najważniejsze jest to, czy prokuratura działała skutecznie, czy nie. Podczas rządów PO nieufność do prokuratury wzrosła dwukrotnie - przytoczył.

 

"Wyjątkowy dar"

 

Czytając dane z kartki podał, że "w pierwszych raportach zaufania do wymiaru sprawiedliwości zaufanie przez ostatnie kilka miesięcy rosło". Pytany o to, jakie są to raporty, podał badanie CBOS.

 

Budka stwierdził, że Prawo i Sprawiedliwość "nic nie zrobiło", i spytal, skąd więc to rosnące zaufanie. - Zrobiliśmy dużo szanowny panie ministrze, na przykład wprowadzamy kary za przewlekłość postępowań - odpowiedział Jaki. - Ale to nie jest wprowadzone - przypomniał Budka.

 

- Wyjątkowy dar macie państwo, że jeszcze nie wprowadziliście zmian, a już Polacy je dobrze oceniają - stwierdził były minister sprawiedliwości.  - Jeżeli myślicie, że poprawicie funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości, przyspieszycie procedury sądowe nakładaniem kar na sędziów, to jest to myślenie pod sondaże. Gdybyście chcieli poprawić funkcjonowanie, to musielibyście wprowadzić zasady równomiernego obciążenia sędziów w pracy, a nie karanie tego, kto ma wiele spraw i nie nadąża - dodał.

 

W odpowiedzi Jaki poprosił, aby dać nowemu rządowi szansę. - Już wprowadziliśmy wiele istotnych zmian – powtórzył.

 

Trybunał źródłem problemu

 

- Może macie jakieś zmiany, ale jeśli mówimy o konkretach, to chodzi o to, by rozmawiać ze środowiskiem sędziowskim, z samorządami. To, co robicie teraz, to próba narzucenia własnego punktu widzenia - ocenił Budka.

 

Jego zdaniem sonda programu "Tak czy Nie" w której polsatnews.pl zadał pytanie "Czy popierasz wprowadzane obecnie reformy w wymiarze sprawiedliwości" dałaby w 80 proc. odpowiedź twierdzącą, "gdyby nie jeden bardzo mały detal". - Gdybyście nie zaczęli od demolowania pewnej instytucji, o której tu nie będziemy rozmawiać - podsumował.

 

Polsat News