Wprowadzenie do porządku obrad obecnego posiedzenia Sejmu propozycji zmian w prawie dot. TK było punktem spornym w związku z tym musiało się odbyć głosowanie dotyczącego każdego projektu.

 

Za tym, by Sejm zajął się projektami na obecnym posiedzeniu opowiedzieli się przede wszystkim posłowie PiS, Kukiz'15 i PSL; posłowie PO i Nowoczesnej byli przeciw.

 

Za wprowadzenie do porządku obrad Sejmu projektu KOD głosowało 274 posłów, przeciw było 155, wstrzymało się 3 posłów; za wprowadzenie do porządku obrad Sejmu projektu PiS głosowało 274 posłów, przeciw było 153 posłów, wstrzymało się 2; za wprowadzenie do porządku obrad Sejmu projektu nowelizacji ustawy o TK, autorstwa PSL, głosowało 274 posłów, przeciw było 154 posłów, wstrzymało się 3.

 

Wcześniej odrzucone zostały wnioski: klubu Nowoczesna, aby głosowanie nad wprowadzeniem projektów dot. TK pod obrady na obecnym posiedzeniu było imienne oraz klubu PO o odroczenie posiedzenia.

 

Nowoczesna wycofała wniosek

 

Przed głosowaniem posłanka Kamila Gasiuk-Pihowicz (Nowoczesna), informując o wycofaniu projektu Nowoczesnej i składając wniosek, by głosowanie było imienne stwierdziła m.in., że część z projektów ws. TK, jeszcze we wtorek nie miała numerów druków, dlatego posłowie nie mieli możliwości porządnie zapoznać się z ich treścią.

 

- To kolejny przypadek, gdy parlamentarna rozwaga jest zastępowana politycznym sprintem, gdy polityczna taktyka bierze górę nad polityczną odpowiedzialnością. Ustawy, które będą rozpatrywane nie majążadnych opinii, ani Sądu Najwyższego, ani Prokuratury Generalnej, ani Krajowej Rady Sądownictwa - mówiła posłanka Nowoczesnej.

 

Zapewniła, że opozycja chce poważnej rozmowy na temat przepisów o Trybunale Konstytucyjnym, ale - jak dodała - znowu jest szybkie tempo prac nad projektami i brak merytorycznej rozmowy oraz opinii.

 

- Legislacyjna żonglerka nie zastąpi publikacji wyroku TK i nie zastąpi przyjęcia ślubowania sędziów. Rozumiemy, że PiS chce grać chętnego do kompromisu przed Komisją Europejską, ale wszyscy wiemy, że to pozory, że z tej dyskusji i tak wyjdzie ustawa PiS ze wszystkimi jej niekonstytucyjnymi zapisami - powiedziała Gasiuk-Pihowicz.

 

PiS: Nowoczesna nawet Platformę wyprowadziła w pole

 

W reakcji poseł PiS Marek Suski powiedział, że we wtorek na posiedzeniu Konwentu Seniorów lider Nowoczesnej Ryszard Petru zgodził się, aby Sejm zajął się wszystkimi projektami dot. TK, a nawet namawiał do tego Platformę. - Dzisiaj pan Petru przez swoją posłankę wycofuje swój projekt, mówiąc, że nie będzie uczestniczył w tej grze. Wydaje mi się, że Nowoczesna nawet Platformę wyprowadziła w pole - stwierdził poseł PiS.

 

Sam Petru ocenił, że PiS doprowadzając do rozpoczęcia prac nad projektami ws. TK chce pokazać Komisji Europejskiej - która niedawno wydała opinię ws. praworządności w Polsce w kontekście sporu wokół TK - że w parlamencie jest wypracowywany kompromis. - Nie oszukujcie Polaków, że szukacie kompromisu, macie większość - powiedział szef Nowoczesnej pod adresem PiS.

 

PO: projekt PiS ma na celu sparaliżowanie Trybunału Konstytucyjnego

 

Poseł Krzysztof Brejza (PO), składając w imieniu klubu Platformy wniosek o odroczenie posiedzenia Sejmu, uzasadniał, że "PiS składa kolejny eksperymentalny projekt ustawy, mający na celu sparaliżowanie Trybunału Konstytucyjnego". - Jeżeli chcecie cokolwiek naprawiać, to apeluję do pani premier o naprawę Rządowego Centrum Legislacji, naprawę drukarek i opublikowanie wyroku TK - powiedział Brejza.

 

Projekt PiS

 

Zgodnie z projektem PiS nowej ustawy o TK - tak jak dotychczas - w skład Trybunału wchodzić ma 15 sędziów, a ich kadencja wynosi 9 lat. Projektodawcy proponują orzekanie w trzech rodzajach składów: pełnym składzie, składzie siedmiu sędziów i w składzie trzech sędziów. Pełen skład określono w projekcie na co najmniej 11 sędziów. W tym składzie TK ma orzekać m.in. w sprawach o szczególnej zawiłości - gdy z wnioskiem o uznanie sprawy za szczególnie zawiłą do TK zwróci się prezydent, prokurator generalny, trzech sędziów Trybunału lub skład orzekający wyznaczony do rozpoznania danej sprawy, albo "w sprawach, w których szczególna zawiłość wiąże się z nakładami finansowymi nieprzewidzianymi w ustawie budżetowej".

 

Orzeczenia - według projektu - co do zasady mają zapadać zwykłą większością głosów, ale w przypadku spraw rozstrzyganych w pełnym składzie część orzeczeń ma zapadać większością 2/3 głosów sędziów. Chodzi m.in. o sprawy odnoszące się do wybranych zapisów konstytucji, m.in. dotyczących wolności obywatelskich czy zakazu dyskryminacji.

 

Projekt PSL

 

Z kolei projekt noweli ustawy o TK autorstwa PSL przewiduje m.in. że "sześciu sędziów, co do których istnieje obecnie konflikt" - czyli trzech wybranych przez Sejm poprzedniej kadencji, od których prezydent Andrzej Duda nie odebrałślubowania oraz trzech sędziów wybranych w obecnej kadencji, przeszło w stan spoczynku. Następnie nowi sędziowie zostaliby wybrani już według nowych zasad; sędziowie pełniliby swoje funkcje do czasu wyboru następców.

 

Ludowcy proponują, by wybór sędziów TK pozostawić Sejmowi, zmianie w ich projekcie ulega jedynie wymagana większość. Sędziowie TK mieliby być wybierani przez Sejm większością co najmniej 2/3 głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów". Obecnie sędziowie wybierani są przez Sejm bezwzględną większością głosów, w obecności co najmniej połowy ogólnej liczby posłów.

 

Projekt KOD

 

Projekt obywatelski zakłada m.in. rozszerzenie kręgu podmiotów zgłaszających kandydatów na sędziów TK. Ma to być - poza prezydium Sejmu, grupą 50 posłów, jak obecnie - prezydent, KRS, SN i NSA. Wybór sędziego odbywałby się większością 2/3 głosów. KOD proponuje, by pełny skład TK liczył 15 sędziów, przy kworum 9 sędziów; dla większości spraw - skład pięcioosobowy, a w mniej ważnych - skład trzyosobowy.

 

W projekcie obywatelskim proponuje się, by nowy sędzia TK składał przysięgę wobec marszałka Sejmu.

 

W Sejmie jest łącznie pięć projektów dotyczących TK. Oprócz propozycji PiS, PSL i obywatelskiej, jest projekt Nowoczesnej oraz projekt klubu Kukiz'15, który miał pierwsze czytanie w grudniu 2015 r. i od tego czasu znajduje się w sejmowej komisji ustawodawczej.

 

PAP