Andrzej Duda dziękował działaczom opozycji za przybycie do Pałacu Prezydenckiego, "aby odebrać to skromne podziękowanie od Rzeczypospolitej" za swoją działalność. Jak dodał, "przede wszystkim za tę działalność w latach 70., 80., ale także często i późniejszych".

 

- Niedawno był 4 czerwca, można powiedzieć dwie rocznice. Z jednej strony 27. rocznica 4 czerwca 1989 r. Ale z drugiej strony także i rocznica tamtej nocy z 4 na 5 czerwca 1992 r. kiedy dla wielu z państwa, dla wielu z nas, także dla mnie jakaś część wielkiego marzenia o silnej, szybko silnej, w pełni wolnej, w pełni naszej Polsce trochę się załamała - zaznaczył prezydent.

 

Wielkie zwycięstwo Solidarności

 

Jak podkreślił 4 czerwca 1989 r. nie był zwycięstwem elit, ale był wielkim zwycięstwem Solidarności. - Był wielkim zwycięstwem także i naszego Ojca Świętego Jana Pawła II. To on w 1979 r. przybył do Polski i tutaj w Warszawie stojąc pod krzyżem, patrząc na setki tysięcy zgromadzonych rodaków, w kraju, w którym nie było wolności powiedział: "Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi, tej ziemi" - przypomniał.

 

- I bardzo wielu ludzi odebrało to nie jako wezwanie do Pana Boga, tylko jako wezwanie do nich i tak powstała Solidarność. Największy ruch społeczny, jaki w ogóle powstał kiedykolwiek i gdziekolwiek. Który razem pragnął wolności, zwykłego szacunku do człowieka, do pracownika, do robotnika, ale który przede wszystkim w założeniu miał równość i szacunek - zaznaczył prezydent.

 

I ten ruch - jak podkreślił - zwyciężył. - Zwyciężyli ludzie czystego serca, zwyciężyli ludzie, którzy po prostu chcieli wolności. Zwykli ludzie - podkreślił.

 

- Co potem z tym zrobiono to jest zupełnie inna sprawa. Ale wtedy było to wielkie zwycięstwo po prostu zwykłych ludzi, którzy spontanicznie szli nie tylko do wyborów. Którzy przy urnach wyborczych odrzucili listę krajową, listę komunistycznych działaczy, którzy powiedzieli wtedy "nie", bo nie chcieli wpuścić ich do Sejmu - powiedział Andrzej Duda. - Nie chcieli wpuścić ich do nowo utworzonego Senatu, do którego zresztą wybory były wolne w przeciwieństwie do tych sejmowych, które wolnymi wyborami w pełni nie były. To było ich wielkie zwycięstwo - podkreślił.

 

Początek końca komunizmu w Europie

 

Prezydent zaznaczył również, że to zwycięstwo rozpoczęło obalanie systemu komunistycznego we wszystkich krajach Europy Środkowo-Wschodniej. - To Solidarność spowodowała wielką zmianę na mapie geopolitycznej Europy (...) i za przykładem ludzi Solidarności wiele kolejnych narodów zdołało jarzmo komunistyczne odrzucić - zaakcentował.

 

Andrzej Duda podziękował też odznaczonym za działalność w tamtych latach. - Ale dziękuję państwu także za tę cichą działalność, skromną działalność, ale cały czas dla ludzi, którą przez wszystkie te lata po 1989 r. prowadziliście - podkreślił.

 

- Dziękuję za niezłomność w tym zakresie, dziękuję za głoszenie prawdy bez strachu i bez obawy, często mimo procesów sądowych. (...) Dziękuję, że macie państwo cały czas solidarność w sercu, w tym najbardziej prawym i prawdziwym tego słowa znaczeniu - mówił prezydent.

 

- Jeszcze raz dziękuję za te wszystkie lata pracy dla Rzeczypospolitej i dla rodaków, za wszystko co państwo czyniliście i czynicie. Tym, którzy czują w sobie siłę składam na ręce prośbę o jeszcze więcej działalności dla Polski - dodał.

 

Za walkę, niezłomność i głoszenie prawdy

 

Podczas uroczystości Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu Odrodzenia Polski odznaczono Ryszarda Bociana, Elżbietę Królikowską-Avis i pośmiertnie Andrzeja Bilińskiego. Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski uhonorowano ks. Zbigniewa Dołhania, Andrzeja Sobieraja, Adama Sochę i pośmiertnie Zbigniewa Baranowskiego.

 

Krzyż Oficerski Orderu Odrodzenia Polski otrzymali: Janusz Barański, Attila Jamrozik, Tadeusz Kotowicz, Wojciech Kozioł, Janina Pawlicka, Stefan Ruchlewicz, Janusz Skowroński oraz pośmiertnie Bohdan Błażewicz i Dariusz Perenc.

 

Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski odznaczono Katarzynę Błażewicz-Brzechowską, Euzebiusza Bogdanika, Zenona Chaberskiego, Stanisława Dzbańskiego, Wojciecha Gędka, Janusza Januszewskiego, Wojciecha Kaczmarka, Kazimierza Kostrzewskiego, Friederike Łazarów, Genowefę Niedzielską, Wiesława Niewiadomskiego, Zdzisława Płotka, Józefa Szyderskiego, Adama Tołkacza, Tomasza Włoczyka oraz pośmiertnie Zygmunta Grzesiaka, Lidię Kubiczek i Sławomira Olka.

 

Krzysztof Wyszkowski podkreślił w rozmowie z dziennikarzami, że jest zaszczycony odznaczeniem i że to pierwszy order jaki otrzymał. - Jak mówił pan prezydent to wyróżnienie za przeszłość, za lata 70., 80. i 90. kiedy trzeba było walczyć np. jeszcze z rządami postkomunistycznymi, które w moim przekonaniu nie miały na celu interesu państwa polskiego - podkreślił.

 

Odnosząc się do słów prezydenta o dalszej działalności odznaczonych dla Polski zaznaczył, że jest to "bardzo potrzebne" i przypomniał słowa papieża Jana Pawła II, że "wolność trzeba stale zdobywać".

 

PAP