Hotel i restauracja mieszczą się w budynku, który jest rekonstrukcją starego młyna. Jak podkreślił Brandt, pożar jest niezwykle trudny w gaszeniu, ponieważ cała konstrukcja budynku jest drewniana, a dach pokryty jest strzechą. Niemal całe wyposażenie gospody także jest drewniane.


- Pożar zlokalizowany jest na poddaszu i praktycznie nie ma możliwości zatrzymania go na żadnym z elementów konstrukcyjnych budynku, ponieważ jest to jedna strefa pożarowa - powiedział Brandt.


- Tam, gdzie strażakom udaje się ugasić jedną część budynku, zaraz ogień pojawia się w innej i szybko się rozprzestrzenia - relacjonował reporter Polsat News Artur Adamczak.


Do pomocy sprowadzono także kadetów ze Szkoły Aspirantów Państwowej Straży Pożarnej w Poznaniu.


Ulica nieprzejezdna


Na razie nieznane są przyczyny pożaru. Nie wiadomo także, czy budynek zostanie dopuszczony do użytku. Straty oceni inspektor budowlany.


Ogień został zauważony przed godz. 10 na poddaszu, w części hotelowej gospody. Goście i pracownicy zdołali wyjść z budynku, zanim pożar się rozprzestrzenił.


Ulica Browarna, przy której stoi gospoda, jest nieprzejezdna.

 

Polsat News