O uwięzionym owczarku strażaków poinformowała kobieta, która dokarmia psy pilnujące terenu nieczynnej już firmy produkującej masę bitumiczną.

 

Wycięli asfalt razem z psem

 

Akcja ratunkowa nie była prosta. By dotrzeć do owczarka strażacy obsypali "rozlewisko" asfaltu piaskiem. Psa nie udało się od razu wyciągnąć z pułapki. Trzeba było wyciąć płat masy bitumicznej wraz z uwięzionym w nim owczarkiem.

 

Potem zwierzę położono na metalowej płycie i na taczce przewieziono w zacienione miejsce. Dopiero, gdy na miejscu pojawił się weterynarz i przerażonemu czworonogowi podał środek uspokajający, można było zacząć wycinać kawałki asfaltu razem z sierścią psa.

 

Pięć godzin odcinania sierści

 

Cała akcja trwała 5 godzin, wzięło w niej udział 10 strażaków z JRG nr 2 w Kaliszu i zastęp OSP Opatówek.

 

Owczarek wyszedł z tego zdarzenia bez szwanku.

 

polsatnews.pl