"Trasa przemarszu prowadzi od skrzyżowania ul. Jana Matejki z Alejami Ujazdowskimi, wzdłuż ulicy Matejki do ulicy Wiejskiej pod budynek Sejmu RP. Wyruszamy w najbliższy czwartek, tj. 9 czerwca o godz. 12:30. Łatwo nas znajdziesz, będziemy ubrani w białe koszulki z logo 1na5, a przed sobą będziemy pchać puste wózki... Te wózki pozostaną puste, jeśli WSPÓLNIE nie zaprotestujemy przeciwko planowanym zmianom, skutkującym zredukowaniem skuteczności i bezpieczeństwa leczenia niepłodności metodą in vitro nieomal do zera przy równoczesnym wywindowaniu jego kosztów. Zarówno tych finansowych, zdrowotnych jak i emocjonalnych.  Jeśli nie chcesz, aby Twój wózek pozostał pusty - dołącz do nas! Jeśli miałeś szczęście doświadczyć radości i dumy płynącej ze spaceru z własnym dzieckiem w wózku - pomaszeruj z nami" - zachęca "Nasz Bocian".

 

 

 

Organizatorzy akcji przekonują, że problemy ludzi starających się o dzieci, zaczęły się "od skasowania programu refundacji in vitro, dzięki któremu urodziło się prawie 4000 nowych Polaków, kolejnych 6000 jest w drodze na świat".

 

"Dobra zmiana dopiero nadchodzi"

 

"Nasz Bocian" podkreśla, że program in vitro kosztował budżet 300 mln zł, zaś co roku lekcje religii kosztują budżet 1 miliard 250 mln złotych.

 

"Ale prawdziwa Dobra Zmiana dopiero nadchodzi. Kolejny krok rządu Prawa i Sprawiedliwości to skierowanie do dalszych prac projektu nowelizacji Ustawy o leczeniu niepłodności z dnia 25 czerwca 2015 roku pod nazwą »W obronie życia i zdrowia nienarodzonych dzieci poczętych in vitro«. Co oznacza dla osób niepłodnych przyjęcie tej nowelizacji? Drastyczny spadek skuteczności in vitro do poziomu 3-5 proc., nakaz zapłodnienia tylko jednej komórki jajowej, całkowity zakaz mrożenia zarodków, utworzenie w prawie osobnej kategorii »dziecka z dawstwa«" - wyjaśnia stowarzyszenie.

 

"Nasz Bocian" dodaje, że jeśli nowelizacja przejdzie, koszt procedury in vitro wzrośnie, a jej skuteczność się dramatycznie obniży. "Tysiące kobiet co roku będą poddawane wyczerpującej stymulacji i inwazyjnej punkcji po to tylko, aby wyjść z tego procesu bez ciąży, z wydrenowanym portfelem i olbrzymim obciążeniem fizycznym oraz psychicznym" - podkreślili.

 

"Nie zamykajcie nam ust modlitwą"

 

Uczestnicy czwartkowego marszu wezmą ze sobą puste wózki, jako "symbol przyszłości, która jest przygotowywana dla 30 tysięcy par Polaków podchodzących co roku do procedury in vitro".

 

"Dla nas nie ma innej szansy na rodzicielstwo niż metoda in vitro. Nie zamykajcie nam więc ust naprotechnologią, modlitwą i zachętami do adopcji dzieci nienarodzonych, bo w roku 2016 każdy Polak ma prawo do skutecznego leczenia" - poinformowali organizatorzy.

 

polsatnews.pl