To jedno z najbardziej niebezpiecznych skrzyżowań w mieście, na którym często dochodzi do kolizji. Niewidoczne znaki poziome powodują zagubienie wśród kierowców.

 

Nie mogąc doczekać się drogowców, ktoś wziął sprawy w swoje ręce. Pod osłoną nocy na jezdni pojawiły się jasne i wyraźne pasy, wskazujące zasady ruchu na tym skrzyżowaniu.


- To trzeba właśnie pukać, stukać aż przyjdą i zrobią, a tak samemu nie wolno - powiedział reporterowi Polsat News jeden z kierowców poruszających się tą drogą.


Nie wolno także według prawa. ZDiTM zgłosił już sprawę nielegalnego namalowania pasów policji. Samowolne znaki zostały już zeszlifowane, ale ciągle są widoczne na jezdni. Dalsze usuwanie śladów może spowodować uszkodzenie nawierzchni. ZDiTM nie wyklucza jednak podjęcia kolejnych prób usunięcia pozostałości samowolnie namalowanych linii.

 

Polsat News, gs24.pl