Triumfatorzy dwóch poprzednich mistrzostw Europy oblali ostatni egzamin przed turniejem we Francji, przegrywając w Getafe ze 137. drużyną rankingu FIFA.

 

"La Roja" dotychczas notowała serię 11 spotkań bez porażki - od marca ubiegłego roku. Tym razem podopieczni selekcjonera Vicente del Bosque nie wykorzystali żadnej z wielu okazji podbramkowych. W 28. minucie Thiago Alcantara, klubowy kolega Roberta Lewandowskiego z Bayernu Monachium, trafił w słupek.

 

Szczególnie często Hiszpania atakowała w drugiej połowie, gdy na boisku pojawili się m.in. Andres Iniesta i David Silva. Jednak "La Roja" była rażąco nieskuteczna.

 

- Hiszpania próbuje wszystkiego, w każdy możliwy sposób. Ale nie da się... - napisał dziennikarz serwisu marca.com, relacjonujący mecz na żywo.

 

"We Francji już nikt nie będzie się nas bał"

 

- Nasz cel się nie zmienia - chcemy obronić tytuł. Ten mecz nie będzie ciężarem - uważa trener hiszpańskich piłkarzy Vicente del Bosque.

 

- Rywale nie pozostawili nam miejsca na boisku, a my nie potrafiliśmy znaleźć na to recepty  - tłumaczył selekcjoner, który starał się szukać pozytywów w postawie swojego zespołu. Za taki uznał występ Andresa Iniesty, który pojawił się na boisku po przerwie.

 

- Z nim zespół funkcjonował lepiej - dodał del Bosque.

 

Media są jednak bardziej krytyczne.

 

"Gruzja obnażyła Hiszpanię" - podkreślił dziennik "El Pais", a "AS" podkreślił, że przygotowania do ME zakończone zostały w najgorszy możliwy sposób. "We Francji już nikt nie będzie się nas bał" - zaznaczyła gazeta.

 

Natomiast dziennik "El Mundo Deportivo" ocenił: "Niepokojąca klęska tuż przed Euro. La Roja słabsza od Gruzji".

Hiszpanie, którzy w środę są spodziewani w swojej bazie w Sainte-Marie-de-Re, w grupie D Euro 2016 zagrają z Chorwacją, Czechami i Turcją.

 

Gruzja nie zakwalifikowała się do turnieju głównego, przegrywając walkę o awans m.in. z Polską.

 

PAP