Projekt przygotowało ministerstwo środowiska. Polska jest stroną międzynarodowej Konwencji o różnorodności biologicznej z 1992 r. Cele tej konwencji uszczegółowiono w 2010 r. poprzez przyjęcie Protokołu z Nagoi.

 

Polska podpisała go we wrześniu 2011 r. Wdrożenie Protokołu przez UE reguluje rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady UE z 2014 r. oraz rozporządzenie KE z 2015 r. Z kolei zakres projektowanej ustawy jest dostosowany do zakresu unijnych przepisów w tej sprawie.

Protokół z Nagoi określa, w jaki sposób strony, które chcą korzystać z zasobów genetycznych (np. naukowcy lub przedsiębiorcy), mogą uzyskać dostęp do nich i do tradycyjnej wiedzy z nimi związanej.

 

Kary od 5 tys. do 50 tys. zł

 

Organem odpowiedzialnym za wdrażanie Konwencji i Protokołu z Nagoi jest minister środowiska, natomiast tzw. rejestr kolekcji zasobów genetycznych będzie prowadził Główny Inspektor Ochrony Środowiska oraz wojewódzcy inspektorzy ochrony środowiska.

W projekcie ustawy określono też tryb wpisywania kolekcji zasobów genetycznych do rejestru kolekcji w obrębie UE. Właściwy wojewódzki inspektor ochrony środowiska będzie kontrolował kolekcje ze statusem ubiegających się o wpis do tego rejestru, jak również te już w nim umieszczone.

Będą kary pieniężne za nieprzestrzeganie przepisów ustawy. Będą one wymierzane przez właściwego wojewódzkiego inspektora ochrony środowiska. Np. za przekazanie i wykorzystanie zasobów genetycznych - bez uzgodnionych warunków lub niezgodnie z nimi - będzie wymierzana kara od 5 tys. do 50 tys. zł. Wpływy z kar mają stanowić dochód budżetu państwa.

 

PAP, polsatnews.pl