- Martwię się, że Trójkąt Weimarski nie działa tak jak powinien, tak jak za czasów Sikorskiego czy moich - dodał lider PO. Jak zaznaczył, Trójkąt był "pomostem między Grupą Wyszehradzką a polityką europejską". - To był bardzo ważny element relacji polsko-niemieckich - ocenił w poniedziałek.

 

Zapowiedział, że będzie namawiał marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego do tego, by "przynajmniej na szczeblu parlamentarnym nie zapominać o tej współpracy i pokazywać, jak to jest ważne". - Jeżeli nie ma współpracy rządowej, prezydenckiej, jeżeli nie ma współpracy między premierami, będziemy to robić na poziomie parlamentarnym: komisji czy prezydiów komisji - wyjaśnił polityk PO, kierujący komisją spraw zagranicznych Sejmu.

 

Trójkąt Weimarski powstał w 1991 r. Celem trójstronnej współpracy między Warszawą, Berlinem i Paryżem było początkowo wsparcie dla Polski w procesie integracji ze strukturami europejskimi. Po wstąpieniu Polski do UE Trójkąt stał się płaszczyzną politycznych konsultacji na tematy europejskie.

 

Kwestia mniejszości narodowych

 

Schetyna wskazał na problem mniejszości narodowych jako kwestię w relacjach polsko-niemieckich, która "będzie wracać". Zadeklarował otwartość na rozmowy ze stroną niemiecką o przyznaniu Niemcom polskiego pochodzenia mieszkającym w RFN statusu mniejszości narodowej.

 

Lider PO spotkał się w Berlinie z przewodniczącym Bundestagu Norbertem Lammertem, szefem komisji spraw zagranicznych Bundestagu Norbertem Roettgenem oraz rzecznikiem frakcji CDU-CSU w Bundestagu ds. polityki zagranicznej Jurgenem Hardtem.

 

PAP