Za przyjęciem opinii było pięciu posłów, jeden był przeciw - Adam Szłapka z Nowoczesnej, a jeden - Marek Biernacki (PO) wstrzymał się od głosu. Opinię przekazano komisji administracji i spraw wewnętrznych, która we wtorek rozpoczęła prace nad sprawozdaniem podkomisji, która zajmowała się tekstem projektu.

 

Gwarancje prawne dla snajperów

 

Według komisji ds. służb specjalnych doprecyzowania wymagają kwestie dotyczące zarządzania akcją przez policję, gdy funkcjonariusze uczestniczą w akcji jednostki wojska - mówił po posiedzeniu Opioła. Komisja chce też gwarancji prawnych dla operatorów - snajperów wojsk specjalnych przy wykonywaniu strzału snajperskiego, by wyeliminować terrorystę. W jej opinii zasady dotyczące strącania dronów powinny obowiązywać również w odniesieniu do innych bezzałogowych obiektów poruszających się nie tylko w powietrzu, ale również na lądzie i w wodzie - tłumaczył Opioła.

 

Zwiększenie bezpieczeństwa obywateli

 

Podstawowym celem projektowanej ustawy - jak uzasadnia rząd - ma być podniesienie efektywności działania polskiego systemu antyterrorystycznego, a przede wszystkim zwiększenie bezpieczeństwa obywateli. Ma doprowadzić do lepszej koordynacji działań służb i doprecyzować zasady współpracy między nimi. Ma też zapewnić możliwość skutecznych działań w przypadku podejrzenia wystąpienia przestępstwa o charakterze terrorystycznym oraz odpowiedniego reagowania w sytuacji jego popełnienia.

 

Zgodnie z projektem głównym koordynatorem polityki antyterrorystycznej i osobą odpowiedzialną za zapobieganie zdarzeniom o charakterze terrorystycznym będzie szef Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego. Minister spraw wewnętrznych i administracji będzie odpowiadał za przygotowanie do takich zdarzeń, reagowanie w przypadku ich wystąpienia oraz odtwarzanie zasobów przeznaczonych do reagowania na nie.

 

Obywatelskie wysłuchanie

 

W poniedziałek na Uniwersytecie Warszawskim odbyło się obywatelskie wysłuchanie publiczne rządowego projektu, w którym uczestniczyło ponad 100 osób. Organizacje społeczne zorganizowały je same, ponieważ podczas prac w Sejmie posłowie Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych nie przyjęli wniosku o wysłuchanie publiczne w ramach prac legislacyjnych.

 

Przekonywali też, że w istocie projekt nie jest ustawą antyterrorystyczną tylko - ze względu na zawarte w nim możliwe ograniczenia praw i swobód obywatelskich - ustawą o stanie wyjątkowym. Krytykowali m.in. bardzo szeroką definicję działań terrorystycznych zawartą w ustawie, która połączona z konsekwencjami - np. wprowadzeniem zakazu zgromadzeń - daje zbyt duże uprawnienia służbom.

 

PAP