Skydrive ma być pojazdem zbliżonym wielkością do samochodu kompaktowego, ale poruszać się będzie po drogach na trzech kołach. Latanie mają mu umożliwić cztery wirniki, które będą służyły także do pionowego startu oraz manewrowania w powietrzu. Latający samochód ma być wyposażony w standardową kierownicę.


Latający samochód, zanim stałby się pojazdem powszechnego użytku, mógłby ratować życie w przypadku trzęsień ziemi, powodzi i innych kataklizmów, a także wszędzie tam, gdzie stan dróg uniemożliwiałby dojazd samochodom - np. karetkom pogotowia.


Skydrive ma rozwijać w locie prędkość ok. 100 km/h na wysokości około 10 metrów nad ziemią.

 


Dzięki pieniądzom zebranym za pośrednictwem serwisu crowdfundingowego - ponad 25 tys. dolarów - zbudowano latający model w skali 1:5. - Mamy nadzieję, że wkrótce zbudujemy pełnowymiarowy pojazd i rozpoczniemy testy w locie - powiedział szef zespołu Tsubasa Nakamura.


Prototyp, który pozwoli zabrać na pokład pilota, ma być gotowy w przyszłym roku.


Japońska konstrukcja nie jest jedyną, nad którą pracują zespoły naukowe. Prace nad latającymi samochodami prowadzą również m.in. słowacka firma AeroMobil, niemiecka LiliumAviation i amerykańska Terrafugia, w skład której wchodzą byli inżynierowie NASA. Ta ostatnia firma zapowiada, że swój pojazd - Terrafugia TF-X - będzie miała gotowy już w 2018 roku. Wyścig trwa. 

 


avweb.com, polsatnews.pl