Mężczyzna wjechał na częściowo zalaną drogę krajową. Na wysokości miejscowości Mondicourt poziom wody okazał się zbyt wysoki. Kierowca utonął w samochodzie - poinformowała prefektura Pas-de-Calais.

 

To jeden z 16 departamentów, które we wtorek utrzymują pomarańczowy alert powodziowy, drugi w trzystopniowej skali - podaje portal "Meteo France". W ostatnich dniach gwałtowne burze nadal nawiedzały północ kraju, a teraz przenoszą się na wschód - ostrzega portal. Choć w poniedziałek pomarańczowy alert obowiązywał w 14 departamentach, sytuacja w kraju powoli się poprawia - nigdzie nie ma już czerwonego, najwyższego alertu.

 

Rekordowe opady

 

Według służb meteorologicznych miniony miesiąc był we Francji rekordowym majem pod względem ilości opadów, od kiedy 150 lat temu zaczęto prowadzić statystyki. Opady były trzykrotnie wyższe od przeciętnych. W ich wyniku wcześniej zginęły już cztery osoby, a 24 zostały ranne.

 

Rekordowe opady deszczu doprowadziły także do najwyższego od 1982 roku poziomu wody w Sekwanie w Paryżu. W zeszłym tygodniu rzeka w stolicy miejscami wystąpiła z brzegów i zalała niektóre wiodące wzdłuż niej bulwary i ulice. Z tego powodu zamknięto kilka dworców i stacji metra oraz m.in. Luwr, bibliotekę narodową i Musee d'Orsay. Luwr ma ponownie przyjąć zwiedzających w środę; na stronie Musee d'Orsay widnieje informacja, że pracownicy robią wszystko, by możliwie najszybciej znów otworzyć obiekt.

 

Fundusz pomocowy dla ofiar powodzi

 

Władze otworzyły w poniedziałek specjalny fundusz pomocowy dla ofiar powodzi. Jak oznajmił we wtorek premier Manuel Valls, wsparcie ma wynosićśrednio 500 euro na gospodarstwo domowe. Na razie na ten cel odblokowano środki w wysokości 30 mln euro, ale premier nie wyklucza możliwości ich zwiększenia - podaje portal "Le Figaro".

 

Według szacunków Francuskiego Stowarzyszenia Ubezpieczeniowego straty poniesione w wyniku powodzi wyniosą między 900 mln a 1,4 mld euro. Ich dokładna wysokość będzie zależała od tempa opadania poziomu wód.

 

PAP