Według analizy powodem trudnej sytuacji sektora węglowego jest rekordowo niski poziom cen węgla; w pierwszym kwartale tego roku średnia cena tony węgla z polskich kopalń wyniosła niespełna 232 zł i była o ok. 45 zł niższa niż w tym samym czasie przed rokiem - oznacza to spadek o ok. 16 proc.

 

Według Agencji w wynikach branży widać duży wysiłek restrukturyzacyjny - średni koszt produkcji tony węgla udało się obniżyć o ponad 60 zł, z 318 zł w końcu marca ubiegłego roku do ok. 257 zł po pierwszym kwartale tego roku. Oznacza to zmniejszenie kosztu o ponad 19 proc. Wydajność pracy w kopalniach wzrosła o ponad 17 proc.

 

- Te dane wskazują, że nastąpiło głębokie obniżenie kosztu produkcji węgla w wyniku działań restrukturyzacyjnych - podkreślił dyrektor katowickiego oddziału ARP Henryk Paszcza. Dodał jednak, że taka redukcja kosztów nie wystarczyła, by przy niskich cenach węgla uzyskać rentowność. Strata na każdej tonie węgla (różnica między średnią ceną a kosztem) przekroczyła w pierwszym kwartale 25 zł.


5,3 mln ton węgla na zwałach


Przychody górnictwa ze sprzedaży węgla wyniosły w I kwartale ok. 4 mld zł. W pierwszych trzech miesiącach roku kopalnie wydobyły ok. 17,4 mln ton węgla (wzrost o ponad 5 proc. wobec I kwartału 2015).

 

Niesprzedany węgiel trafił na przykopalniane zwały. Łącznie w końcu marca było na nich 5,3 mln ton węgla, wobec 8,1 mln ton w końcu marca rok temu. Ponad połowa węgla na zwałach to surowiec, za który odbiorcy dokonali przedpłat lub zastawiony; realnie do sprzedaży jest ok. 2,5 mln ton węgla.


Długi 14 mld zł, zatrudnienie 88 tys.

 

Zobowiązania górnictwa w końcu marca tego roku wynosiły ok. 14 mld zł, a należności zbliżały się do 1,8 mld zł. Na inwestycje górnictwo wydało w pierwszym kwartale 328 mln zł; w całym ubiegłym roku na inwestycje w branży wydano ok. 1,6 mld zł, blisko dwukrotnie mniej niż w latach, gdy sytuacja finansowa sektora węglowego była lepsza.

 

W końcu marca tego roku w górnictwie pracowało 88,2 tys. osób; w pierwszym kwartale z pracy odeszło ok. 1,7 tys. pracowników. W górnictwie wciąż pracuje ok. 2 tys. osób z uprawnianiami emerytalnymi. Obecnie węgiel wydobywa w Polsce 28 kopalń.

 

PAP