- Sześciu osobom postawiono zarzuty, dzisiaj zatrzymano kolejne osiem osób. Są to wyłącznie pracownicy cywilni, byli i obecni pracownicy WAT - poinformował rzecznik MON Bartłomiej Misiewicz.


Jak podał, sprawa ma związek z przywłaszczenie mienia, które było przekazywane WAT na nowe technologie i nowe badania.


- Takie kontrole są przeprowadzane na wniosek i na podstawie materiału zgromadzonego przez Służbę Kontrwywiadu Wojskowego. To pokazuje, że ta ochrona kontrwywiadowcza działa w pełni skutecznie – powiedział Misiewicz.


- Kiedy minister Piotr Bączek objął stanowisko szefa SKW, ten materiał został przekazany do CBA, stad te zatrzymania były możliwe. Mówimy wyłącznie o sprawach korupcyjnych, bo SKW ustawowo nie ma uprawnień do zatrzymywania kogokolwiek, więc po przekazaniu do CBA te zatrzymania mogły mieć miejsce – tłumaczył rzecznik MON.

 

"Niekorzystne rozporządzanie mieniem"

 

- Białostoccy agenci CBA przeszukują pomieszczenia w biurach WAT w Warszawie, zabezpieczamy dokumenty i nośniki danych świadczące o niezgodnej z prawem działalności - poinformował Piotr Kaczorek z Wydziały Komunikacji Społecznej CBA.

 

Nie chciał udzielić innych informacji dotyczących sprawy, zaznaczył, że czynności trwają.

 

 

W związku z wyłudzeniami na uczelni, agenci Biura zatrzymali w marcu prorektora Wojskowej Akademii Technicznej prof. Mariusza F. oraz Piotra S., pracownika działu informatyki tej uczelni.

 

Według CBA mężczyźni zawierali pozorne umowy, bezprawnie przywłaszczając sobie środki finansowe przyznawane na projekty naukowe realizowane w WAT.

 

Jak podało wówczas CBA, Mariusz F. usłyszał zarzut niekorzystnego rozporządzenia mieniem na szkodę WAT na ponad 210 tys. zł. Obu zatrzymanym przedstawiono też zarzuty przestępstw przeciw wiarygodności dokumentów i utrudniania śledztwa. Prorektor został on zawieszony w czynnościach służbowych.

 

PAP, polsatnews.pl