- Zamkniemy cztery oddziały, by przesunąć personel do tych klinik, w których są pacjenci wymagający opieki - wyjaśniała Syczewska. Dyrektor CZD dodała, że zamykane są te kliniki, "w których można to zrobić bezpiecznie". Poinformowała też, że dziś przedstawiona zostanie lista zamkniętych oddziałów.

 

Zapewniła też, że wśród zamykanych oddziałów nie ma onkologii. "Nie myślimy o tym" - podkreśliła.

 

Dyrektor CZD poinformowała także o tym, że działający w placówce związek zawodowy pielęgniarek złożył dyrekcji w poniedziałek nową propozycje porozumienia. Dodała, że jest ona analizowana. "Musimy policzyć koszta" - powiedziała.

 

"Nowe punkty porozumienia"

 

Wiceminister zdrowia Marek Tombarkiewicz dodał, że to "bardzo smutne wiadomości", gdyż nie doszło do porozumienia, bo "propozycja związku była podbiciem żądań i stawek w tym proteście".

 

- Pojawiły się nowe punkty dotyczące dodatków za pracę na dyżurach w dni świąteczne, to wszystko generuje dodatkowe koszty. Odczytujemy, że nie ma chęci porozumienia - powiedział. - Kwoty podwyżki zostały przemodelowane, pojawiły się kolejne zapisy. Pielęgniarki żądają 500 złotych brutto, plus innych dodatków, które generują koszty 600-700 tysięcy w skali roku. To fatalna sytuacja - dodał.

 

Jak mówił, decyzja o zamknięciu czterech oddziałów była "bardzo trudna", ale "bardzo odpowiedzialna". Zaapelował też o zrozumienie dramatycznej sytuacji finansowej Centrum Zdrowia Dziecka, które jest "na granicy utrzymania płynności finansowej".

 

Straty finansowe związane ze strajkiem ministerstwo zdrowia dziś szacuje na ok. 5 milionów złotych.

 

Minister poinformował, że leczonych obecnie w CZD jest ok. 300 dzieci, a "potencjał jest na 560 łóżek".

 

"Nie ma potrzeby, by prezydent włączał się do rozmów"

 

Marek Magierowski, dyrektor biura prasowego Kancelarii Prezydenta zapowiedział w poniedziałek, że jeśli będzie potrzeba, przedstawiciel prezydenta włączy się do rozmów.

 

- Kancelaria Prezydenta z niepokojem przygląda się temu, co dzieje się w Centrum Zdrowia Dziecka. Mamy nadzieję, że ten spór między dyrekcją a pielęgniarkami uda się zażegnać. W tej chwili nie ma potrzeby, by sam pan prezydent włączał się w rozmowy na ten temat - przyznał.

 

Opozycja chce "okrągłego białego stołu"

 

W związku z brakiem porozumienia między strajkującymi od 14 dni pielęgniarkami, a dyrekcją CZD, Nowoczesna zaapelowała o zwołanie "białego okrągłego stołu".

 

– Oferujemy naszą pomoc, by dojść jak najszybciej do konstruktywnych rozwiązań - powiedziała Kamila Gasiuk-Pihowicz.

 

Propozycja pielęgniarek: wzrost wynagrodzenia zasadniczego o 400 zł brutto

 

"Wynagrodzenie zasadnicze brutto pielęgniarek wzrosłoby o 400 zł, a pielęgniarkom pracującym w systemie jednozmianowym pracodawca byłby zobowiązany wypłacić 500 zł brutto podwyżki" - takie są propozycje strajkujących, przedstawione w poniedziałek dyrekcji Centrum Zdrowia Dziecka.

 

O nowej propozycji strajkujących od 24 maja pielęgniarek poinformowała w poniedziałek media dyrektor Syczewska. Dyrekcja proponowała wcześniej zwiększenie wynagrodzenia zasadniczego brutto pielęgniarek i położnych o 250 zł.

 

W nowej propozycji pielęgniarki domagają się także zwiększenia o 5 proc. dodatków za pracę w systemie nocnym (z 65 proc. do 70 proc.) oraz za pracę w święta (z 45 proc. na 50 proc.), a także zwiększenia wynagrodzenie za pięć dni w roku (dwa dni Bożego Narodzenia i Wielkanocy oraz Nowy Rok) ze 100 proc. do 200 proc.

 

Zaproponowano także m.in., by pracodawca - niezależnie od uzgodnionych wzrostów wynagrodzeń - corocznie prowadził negocjacje ze związkiem dotyczące wzrostu płac zasadniczych w danym roku kalendarzowym, przy czym kwota ta nie byłaby mniejsza niż 100 zł brutto.

 

polsatnews.pl, Fot. PAP/Marcin Obara