- Obraz trafił do nas z domu aukcyjnego, gdzie przebywał przez ostatnie kilka miesięcy - powiedział Magierowski. - Niestety wciąż nie odnalazł się inny zaginiony obraz "Bydło na pastwisku" nieustalonego autora. Poszukiwania cały czas trwają - dodał.

 

Pod koniec września 2015 r. Kancelaria Prezydenta RP zawiadomiła prokuraturę, że w okresie prezydentury Bronisława Komorowskiego zaginęły dwa obrazy olejne: "Gęsiarka" Romana Kochanowskiego i "Bydło na pastwisku" nieustalonego malarza. Zgłoszono także zaginięcie rzeźby "Rycerz" oraz miniwieży stereo.

 

 

 

Liczyli, że się znajdzie

 

Przed zniknięciem "Gęsiarka" znajdowała się w pokoju asystentów Jacka Michałowskiego, ówczesnego szefa Kancelarii Prezydenta Komorowskiego. Michałowski powiedział, że kancelaria za prezydentury Komorowskiego nie zgłosiła zaginięcia przedmiotów, ponieważ miała nadzieję, że te przedmioty się znajdą.

 

100 zł za obraz

 

W styczniu zarzut paserstwa usłyszał Jarosław G., były kelner z Kancelarii Prezydenta. Mężczyzna wyjaśnił śledczym, że w kwietniu 2014 r., nabył obraz za kwotę 100 zł pod Halą Mirowską od nieznanego mu mężczyzny. Tego samego dnia obraz miał wstawić do lombardu za kwotę 1800 zł.

 

W październiku ubiegłego roku dzieło odnalazło się w jednym z domów aukcyjnych. Zanim tam trafiło, było dwukrotnie przekazywane z rąk do rąk.

 

Za kradzież "Gęsiarki" grozi do 5 lat więzienia. Biegły uznał, że obraz ma szczególne znaczenie dla polskiej kultury.

 

polsatnews.pl