Rządowy program Mieszkanie plus przedstawiony w piątek przez premier Beatę Szydło oraz kierownictwo Ministerstwa Infrastruktury i Budownictwa zakłada wsparcie budownictwa społecznego, wsparcie oszczędzania na cele mieszkaniowe oraz budowę mieszkań na wynajem z opcją dojścia do własności. Ma powstać Narodowy Fundusz Mieszkaniowy, do którego zostaną wniesione m.in. grunty Skarbu Państwa, które zostaną wykorzystane do zabudowy mieszkaniowej.


- W przeciwieństwie do poprzednich programów Rodzina na swoim i Mieszkanie dla młodych, które dawały rybę, a nie wędkę - bezpośrednio przekazywały pieniądze, tutaj mamy zachętę do długoterminowego oszczędzania, do korzystania z najmu, z możliwości wykupienia – dodał Krasoń.


Zwrócił uwagę, że jest mowa o utworzeniu funduszu, do którego przejdą grunty Skarbu Państwa, „ale jakoś trzeba zapłacić za zbudowanie mieszkań”, i nie wiadomo, czy źródłem finansowania ma być np. sprzedaż działek. - To dla mnie dość duży znak zapytania – dodał.


"Nie każdy będzie mógł skorzystać"


Jego zdaniem podejście prezentowane w koncepcji Mieszkanie plus „może doprowadzić do lekkiej obniżki cen, z korzyścią dla potencjalnych najemców, z drugiej strony wprowadza wysoki standard tej usługi".


Jak dodał, przedstawiony w piątek program to „dobre pomysły, niestety, nie każdy z nas będzie mógł z nich korzystać”. - Powiedziano jasno, że program będzie dla wszystkich, ale wskazano też, kto będzie miał pierwszeństwo. Oczywiste więc, że pozostali się nie doczekają - dodał, zaznaczając, że generalnie program ocenia pozytywnie.


Pozytywna ocena propozycji rządowej


Magdalena Ruszkowska-Cieślak, która jest dyrektorem programowym, członkiem zarządu Fundacji Habitat for Humanity Poland dodała, że założenia rządowego programu mieszkanie plus "wita z zainteresowaniem". Z kolei rzeczniczka Fundacji Barbara Audycka w komunikacie zaznaczyła, że "Fundacja Habitat for Humanity Poland od lat wskazuje na potrzebę rozbudowy rynku mieszkalnictwa na wynajem, dlatego pozytywnie ocenia propozycję rządową".


Organizacja Habitat for Humanity od 40 lat na świecie i od 23 lat w Polsce wspiera oddolne inicjatywy budowlane dot. zapewnienia niezamożnym rodzinom dostępu do mieszkania.


- Cieszy nas, iż nieplanowane jest budowanie mieszkań socjalnych (z definicji substandardowych) na rzecz rozszerzenia segmentu mieszkań na wynajem. Z zadowoleniem odnosimy się także do propozycji wprowadzenia umów najmu na czas oznaczony, ale równolegle danie samorządom możliwości efektywniejszego zarządzania zasobem mieszkaniowym: po końcu każdego okresu najmu następować będzie weryfikacja sytuacji dochodowej najemcy, a przypadku polepszenia tej sytuacji, będzie można elastycznie dopasować wysokość czynszu najmu dla lokatora, bez konieczności opuszczenia przezeń lokalu komunalnego - wskazała Ruszkowska-Cieślak.


 Wyraziła zarazem nadzieję, że przedstawiona mapa drogowa dla programu mieszkanie + "pozwoli na dopracowanie szczegółów pierwszego filaru programu związanego z budową mieszkań na wynajem na gruntach państwowych".


"Jeden z trzech najważniejszych problemów społecznych"


Rzeczniczka Fundacji Habitat for Humanity Poland, Barbara Audycka wskazała, że ponad połowa Polaków uważa problem mieszkaniowy za jeden z trzech najważniejszych problemów społecznych.


"Cieszy nas, że docelowo program ma wspierać gospodarstwa domowe o niskich i niestabilnych dochodach, pozbawione możliwości wzięcia kredytu lub najmu na rynku komercyjnym, a zarazem nieobjęte gminną pomocą mieszkaniową. To istotna część polskiego społeczeństwa - niektórzy eksperci mówią nawet o 60 proc." - oświadczyła.


Według niej mieszkania na wynajem stanowią obecnie w Polsce mniej niż 10 proc. rynku mieszkaniowego - dla porównania w Niemczech jest to ponad 40 proc.


"Program rządowy zakładający budowę przystępnych cenowo mieszkań na wynajem jest konieczny, postulujemy jednak, żeby stworzyć szerszy wachlarz możliwości najmu, co ułatwiłoby Polakom zaspokojenie potrzeb mieszkaniowych" - napisała Audycka.

 

"Deweloperzy i banki nie muszą się bać"


- Deweloperzy i banki nie muszą się obawiać programu Mieszkanie +, bo w niewielkim stopniu będzie on dotyczyć ich potencjalnych klientów - wyjasnił Kamil Suskiewicz, ekspert Klubu Jagiellońskiego ds. polityki mieszkaniowej, zarządca firmy inwestującej w nieruchomości komercyjne. - Jeżeli mieszkania będą tanieć, to z innych powodów, np. demograficznych – dodał.


Podkreślił też, że „widać, że jest preferencja dla rodzi wielodzietnych, to wpisuje się również w politykę prorodzinną, bo mieszkania potencjalnie mogą być ważniejszym czynnikiem zwiększenia dzietności i pomocy rodzinom niż program 500 +".


Jak dodał, trudno przewidywać, jak poza tym ten program - jeśli zostanie zrealizowany - wpłynie na polską gospodarkę i polskie społeczeństwo, a być może także na politykę.


Program zróżnicowany


- Z dzisiejszej konferencji premier Szydło i ministra infrastruktury wynika, że jest to więcej niż słyszeliśmy w zapowiedziach. Pierwotnie mówiono o programie budowy na gruntach Skarbu Państwa tanich mieszkań na wynajem z dojściem do własności i kasach oszczędnościowo-mieszkaniowych (zwanych rachunkami oszczędnościowymi). Z konferencji wynika, że są też inne elementy programu Mieszkanie +. Są drobniejsze i może nie są tak efektowne, ale też są ważne – podkreślił ekspert. Wyjaśnił, że chodzi o wsparcie budownictwa społecznego (Towarzystwa Budownictwa Społecznego, spółdzielnie), jak również modyfikację formuły mieszkań socjalnych.


- Mają być one wynajmowane na umowy czasowe, jednocześnie ma być nowelizacja ustawy o prawach lokatorskich. To daje szanse odblokowania tego segmentu, by mieszkania socjalne rzeczywiście spełniały rolę mieszkań dla najbiedniejszych, a nie dla takich, którzy próbują oszczędzić na mieszkaniu, bo wiedzą, że nikt ich nie wyrzuci, nie płacą za wynajem, albo po prostu nie przysługuje im już mieszkanie socjalne, są bardziej go potrzebujący - wskazał.


Jego zdaniem to dobrze, że program ma być tak zróżnicowany.

 

PAP