Shila to dwuletnia suczka, która miesiącami tułała się po ulicach Lublina. Pół roku temu wpadła pod kosiarkę i straciła dwie tylne łapki. Próbowała chodzić na kikutach, ale częściej się czołgała. Lekarze z Lubelskiego Centrum Małych Zwierząt postanowili wszczepić jej w kość tylnych łap protezy z tytanu wykonane za pomocą drukarki 3D.

 

Miesiące przygotowań

 

Lekarze do operacji przygotowywali się od kilku miesięcy. - Jest to bardzo skomplikowany zabieg, ponieważ musimy skrócić kość w odpowiednim miejscu, a następnie wszczepić do środka jamy szpikowej implant, który będzie później przykręcony śrubami tytanowymi do kości - wyjaśnił dr Michał Stelmaszyk.

 

Zaznaczył, że powodzenie operacji zależy od przyjęcia się tkanek miękkich. - Skóra tworzy barierę przeciw bakteriom i wirusom i to jest pewien problem - dodał.

 

Długa regeneracja

 

Najważniejszym okresem dla suczki będzie pierwszy miesiąc po wszczepieniu implantów. - Nie może być minimalnych ruchów endoprotez, pies musi być całkowicie wyłączony z ruchu - tłumaczył dr Artur Sokołowski. Shila będzie dochodziła do zdrowia dzięki zastosowaniu nowoczesnych terapii komórkami macierzystymi. 

 

Lekarze zaczną uczyć psa chodzić po około 5 tygodniach po operacji.

 

Polsat News