- Wysłanie tego dokumentu do polskich władz nie otwiera kolejnego etapu procedury. Jesteśmy cały czas na etapie rozmów, dialogu i wymiany tego typu dokumentów - podkreślił.


Opinia ws. praworządności w Polsce, którą KE w środę wysłała polskim władzom, podsumowuje prowadzony od 13 stycznia dialog z polskim rządem na temat sytuacji wokół TK. To pierwszy etap prowadzonej wobec Polski procedury ochrony praworządności. Treść opinii jest poufna. Jak twierdzą unijne źródła, jest ona krytyczna i stwierdza, że istnieje systemowe zagrożenie dla rządów prawa w Polsce.


Wiceprzewodniczący KE Frans Timmermans na konferencji prasowej w środę podkreślił, że we wtorkowej rozmowie telefonicznej premier Beata Szydło potwierdziła chęć dialogu; niemniej jednak - dodał wiceszef KE - mimo naszych najlepszych wysiłków, do tej pory nie udało się nam znaleźć rozwiązań głównych problemów ws. TK.


Podstawą opinia Komisji Weneckiej


Przyjęta w 2014 roku procedura przewiduje, że jeżeli po wydaniu opinii KE wskazane problemy nie zostaną rozwiązane w rozsądnym terminie, to kolejnym etapem jest wydanie przez KE zaleceń z określonym terminem rozwiązania.


Ostatecznym rozwiązaniem jest wniosek do Rady UE (przedstawicieli państw członkowskich) o stwierdzenie naruszeń zasad państwa prawa, zgodnie z artykułem 7 unijnego traktatu. Artykuł ten pozwala też nałożyć sankcje na kraj łamiący zasady praworządności. Jednak aby stwierdzić poważne naruszenie zasad rządów prawa, konieczna jest jednomyślność państw członkowskich.


Podstawą dyskusji KE na temat sytuacji w Polsce była wydana 11 marca opinia Komisji Weneckiej, organu doradczego Rady Europy, o którą wnioskował polski rząd. Jak podkreślono w opinii, "osłabianie efektywności Trybunału podważy demokrację, prawa człowieka i rządy prawa" w Polsce. Komisja Wenecka wezwała też polski parlament do znalezienia rozwiązania w oparciu o zasadę praworządności, przy poszanowaniu orzeczeń TK.


Po otrzymaniu opinii premier Szydło przekazała ją do parlamentu, a marszałek Sejmu powołał zespół ekspertów, który przygotował założenia - jak mówił koordynator tego zespołu prof. Jan Majchrowski - "nadające się do bezpośredniego zastosowania na gruncie normatywnym przez posłów i przez Sejm". Konkluzje zespołu mają zostać przedstawione 9 lub 10 czerwca.


Jednocześnie w połowie maja po spotkaniu u marszałka Sejmu prezes PiS Jarosław Kaczyński zapowiedział, że w krótkim czasie powinny się rozpocząć prace nad ustawą o TK, w oparciu o projekty PiS i PSL. Jak podkreślił, będzie to rozwiązanie przejściowe, projekt ostatecznej ustawy przygotują eksperci.


W Sejmie jest obecnie w sumie pięć projektów zmian prawa dotyczącego TK. Własne projekty nowych ustaw o TK złożyła także Nowoczesna i KOD - jako obywatelski. Projekt noweli ustawy o TK złożył też Kukiz'15.


Partie opozycyjne: PO, Nowoczesna i PSL domagają się m.in. publikacji orzeczenia z 9 marca, w którym Trybunał uznał, że nowelizacja ustawy o TK z grudnia ub.r. autorstwa PiS narusza cztery zasady konstytucji; za niezgodne z konstytucją uznał jej szesnaście zapisów. Rząd stoi na stanowisku, że nie był to wyrok, ponieważ został wydany z pominięciem przepisów grudniowej noweli: w składzie 12-osobowym, który rozpatrywał wniosek niezgodnie z kolejnością wpływu.

 

PAP