Trwający godzinę program został przygotowany przez telewizję informacyjną Sky News.

 

Premier Cameron najpierw był przez dwadzieścia minut odpytywany przez szefa działu politycznego Faisala Islama, a następnie wziął udział w dyskusji z dość nieprzychylną mu publicznością, która krytykowała m.in. nadmierne straszenie konsekwencjami Brexitu, unikanie konkretnych odpowiedzi na trudne pytania oraz nieumiejętne ograniczenie skutków imigracji na służbę zdrowia i szkolnictwo.

 

W trakcie swojego wystąpienia premier Cameron m.in. podkreślił, że gdyby Wielka Brytania nie była obecnie członkiem Unii Europejskiej "rekomendowałby wejście do tej organizacji, jeśli miałby możliwość oparcia członkostwa na naszych specjalnie wynegocjowanych brytyjskich zasadach". Jednocześnie wykluczył akcesję Turcji do Unii Europejskiej "w najbliższych dekadach", podkreślając, że "biorąc pod uwagę dotychczasowe postępy, mogą nie być gotowi nawet na rok 3000".

 

Czwartkowy program był pierwszym z serii telewizyjnych dyskusji przed zaplanowanym na 23 czerwca referendum; w piątek w podobnej formule swoje argumenty zaprezentuje zwolennik wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej i minister sprawiedliwości w rządzie Camerona, Michael Gove.

 

PAP