Przegrana z Holandią była zimnym prysznicem dla kibiców, którzy zapełnili trybuny stadionu w Gdańsku. W pierwszych minutach wydawało się, że biało - czerwoni pokażą kto tu jedze na Euro i dlaczego.  W 7. minucie faulowany Lewandowski tuż przed polem karnym zdążył dograć do Milika niestety napastnik Ajaksu trafił w poprzeczkę.

 

Do znudzenia powtarzane przez komentatorów powiedzenie o mszczących się niewykorzystanych sytuacjach tym razem okazało sie prorocze w 33 minucie. Przy biernej postawie polskiej defensywy po dośrodkowaniu Stevena Berghuisa bramkę strzałem głową zdobył Vincent Janssen z AZ Alkmaar, z 27 trafieniami król strzelców minionego sezonu holenderskiej ekstraklasy.

 

Jeszcze przed przerwą goście mogli podwyższyć, ale Szczęsny dwukrotnie obronił - najpierw strzał Janssena, a następnie Berghuisa po błędzie Michała Pazdana.

 

"Jędza" w roli głównej

 

W drugiej połowie, po kilku zmianach, biało-czerwoni mocniej nacisnęli, nie dając już rywalom tyle miejsca w drugiej linii. W 60. minucie po raz kolejny potwierdziło się, że ich mocną stroną jest to, co wcześniej uchodziło za wadę reprezentacji - stałe fragmenty gry. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego Milika skutecznym strzałem głową popisał się Artur Jędrzejczyk.

 

Im bliżej końca meczu, tym coraz groźniejsi stawali się jednak "Pomarańczowi". Konsekwencją ich ataków był gol zdobyty w 76. minucie po kolejnym błędzie defensywy - polskiego bramkarza pokonał Georginio Wijnaldum.

 

Później Szczęsny uratował drużynę przed wyższą porażką, z kolei po stronie gospodarzy bliski szczęścia był w 86. minucie rezerwowy Sławomir Peszko, który strzelił obok słupka. Holedrzy nie mając w perspektywie Euro nie zamierzali oszczędzać ani siebie ani nóg przeciwników. Tradycyjnie najbardziej " ścigany" był Robert Lewandowski. Trener Nawałka postanowił więc oszczędzić swojego gwiazdora i 67 minucie na boisko wszedł Karol Linetty.

 

Pierwsza porażka od 9 miesięcy

 

Do końca spotkania wynik nie uległ zmianie, co oznacza, że drużyna Nawałki poniosła pierwszą porażkę od 4 września 2015 roku, gdy uległa na wyjeździe Niemcom 1:3 jeszcze w kwalifikacjach Euro 2016. W pięciu poprzednich meczach Polacy odnieśli komplet zwycięstw.

 

Po środowym meczu piłkarze dostaną wolne do soboty - wtedy pojawią się w Krakowie, gdzie dwa dni później stoczą kolejną potyczkę towarzyską - z Litwą. 7 czerwca rano odlecą do swojej francuskiej bazy w La Baule.

 

Euro 2016 rozpocznie się 10 czerwca. Pierwszy mecz w grupie C biało-czerwoni rozegrają 12 czerwca - z Irlandią Północną w Nicei. Cztery dni później zmierzą się z Niemcami w podparyskim Saint-Denis, a 21 czerwca spotkają się z Ukrainą w Marsylii.

 

Polska - Holandia 1:2 (0:1).

 

Bramki: dla Polski - Artur Jędrzejczyk (60-głową); dla Holandii - Vincent Janssen (33-głową), Georginio Wijnaldum (76).

 

Sędzia: Miroslav Zelinka (Czechy). Widzów: ok. 40 tys.

 

PAP