Komisja Europejska postanowiła w środę wysłać do Warszawy opinię ws. praworządności w Polsce. Opinia jest elementem prowadzonej przez KE od stycznia wobec Polski procedury ochrony praworządności, której celem jest zbadanie, czy sytuacja wokół Trybunału Konstytucyjnego nie zagraża zasadom praworządności.

 

Rząd: rozwiązać spór w polskim parlamencie

 

Rzecznik rządu podkreślił, że spór wokół TK powinien być rozwiązany w polskim parlamencie, a wszystkie partie znajdujące sie w nim powinny "podjąć trud pracy i wypracowywania dobrego rozwiązania dla Polski, by wygasić wreszcie spór wokół TK".

 

- Żadne dodatkowe dokumenty, żadne rekomendacje zewnętrzne nie przyczynią w żaden sposób się do tego, aby zakończyć temat Trybunału Konstytucyjnego. Partie opozycyjne powinny to zrozumieć i powinny wyzbyć się swoich niepotrzebnych animozji, awersji i przystąpić do działań w zespołach, które już funkcjonują w polskim parlamencie - powiedział rzecznik rządu Rafał Bochenek Bochenek.

 

Pytany, czy rząd zaskarży procedurę KE, Bochenek odpowiedział, że są to "kolejne kwestie być może do rozważenia".

 

- Będziemy się nad tym zastanawiać - dodał.

 

W jego ocenie działania Komisji nie są podejmowane na podstawie traktatów, ale na podstawie "wewnętrznego komunikatu Komisji Europejskiej" i dlatego "budzą wątpliwości". - Z punktu widzenia nas, jako państwa członkowskiego i rządu, to nie jest procedura, która (...) wiąże państwa członkowskie - podkreślił Bochenek.

 

Kancelaria Prezydenta nie będzie komentować dokumentu przed upublicznieniem


Nadzieje na zawarcie kompromisu ws. Trybunału Konstytucyjnego wyraził prezydent Andrzej Duda, który" niezmiennie wyraża nadzieję, że spór wokół Trybunału Konstytucyjnego uda się załagodzić w wyniku kompromisu między partiami obecnymi w parlamencie - głosi komunikat Kancelarii Prezydenta.

 

"KPRP nie będzie się odnosić bezpośrednio do dokumentu Komisji przed jego upublicznieniem. Z drugiej strony pan prezydent niezmiennie wyraża nadzieję, że spór wokół Trybunału Konstytucyjnego uda się załagodzić w wyniku kompromisu między partiami obecnymi w parlamencie" - czytamy w komunikacie Kancelarii Prezydenta.

 

PiS: opinia KE nie wnosi nic nowego

 

- Po pierwsze, to dalej jest opinia, która nie wnosi nic nowego, o czym do tej pory nie wiedzieliśmy. KE cały czas postulowała trzy rzeczy, czyli publikację wyroku TK, zaprzysiężenie sędziów, zmiany w ustawie o Trybunale. My od dłuższego czasu mówimy, że jesteśmy gotowi na dialog i na kompromis, i w zasadzie te nasze propozycje odnoszą się do tych trzech kwestii. Dialog będziemy podtrzymywać i będziemy pracować nad propozycjami nie tylko naszymi, ale wszystkimi, które są złożone w Sejmie" - powiedziała rzeczniczka PiS Beata Mazurek, odnosząc się do środowej wypowiedzi wiceprzewodniczącego Komisji Fransa Timmermansa, który poinformował m.in., że KE postanowiła wysłać opinię ws. praworządności do polskich władz.

 

"Nie ma zgody na ingerencję w wewnetrzne sprawy Polski"

 

- Chcę podkreślić to, co pan Timmermans powiedział będąc w Polsce, że to jest wewnętrzny spór, wewnętrzna sprawa, która powinna być rozstrzygnięta w polskim parlamencie i z całą pewnością będzie - dodała Mazurek. Według niej KE powinna dziś "zająć się realnymi problemami, tymi, które zagrażają spójności i bezpieczeństwu UE, czyli choćby sprawami imigrantów czy temu, co będzie się działo w Wielkiej Brytanii". - powiedziała.

- Nie ma naszej zgody na to, by KE ingerowała w wewnętrzne sprawy Polski, bo nie ma żadnych traktatowych uprawnień, by wydawać opinie, czy jak mówił pan Timmermans, wysyłać listy do polskiego rządu - podkreśliła Mazurek.

 

Rzeczniczka PiS pytana przez dziennikarzy, czy polski rząd rozważa zaskarżać opinię KE stwierdziła, że "taka decyzja jeszcze nie zapadła". - PiS stoi na stanowisku, że jesteśmy krajem suwerennym i polskie sprawy powinniśmy rozwiązywać w Polsce, a spór wokół TK jest wybitnie polityczny i będzie rozwiązany w polskim parlamencie - podkreśliła Mazurek.


Timmermans: jest chęć dialogu, nie ma rozwiązania

 

Wiceprzewodniczący Komisji Europejskiej Frans Timmermans na konferencji prasowej w środę podkreślił, że premier Beata Szydło potwierdziła chęć dialogu ws. TK; niemniej jednak, mimo naszych najlepszych wysiłków, do tej pory nie udało się nam znaleźć rozwiązań głównych problemów ws. TK - dodał.

 

Zaznaczył, że rozwiązanie kryzysu wokół TK musi zostać znalezione w Polsce, a KE nie chce ingerować w wewnętrzną polską, polityczną debatę. Jednocześnie podkreślił, że "zapewnienie przestrzegania praworządności jest kolektywnym zadaniem instytucji unijnych i wszystkich państw członkowskich".

 

Timmermans nie zgodził się z zarzutami, że procedura ochrony praworządności jest poza traktatami UE. KE - jak podkreślił - jest strażniczką unijnych traktatów. Dodał, że procedura ochrony praworządności jest procedurą zaangażowania się Komisji w dialog z państwem członkowskim w wypadku dostrzeżenia zagrożenia dla praworządności w danym państwie UE.

 

PAP