Najwięcej interwencji było w woj. kujawsko-pomorskim - 153, zachodniopomorskim - 139 i wielkopolskim - 105.

 

Jak powiedział Frątczak, 574 przypadki dotyczyły usuwania skutków silnych wichur - strażacy usuwali połamane części drzew i konary, które tarasowały drogi i ulice. Najwięcej takich interwencji było na Warmii i Mazurach oraz na Mazowszu - po 84 oraz w Zachodniopomorskiem - 82.

 

Pozostałe interwencje były związane ze skutkami ulewnego deszczu i m.in. koniecznością wypompowywania wody z zalanych budynków i ulic; najwięcej razy strażacy wyjeżdżali do nich w woj. kujawsko-pomorskim - 87, świętokrzyskim - 82 i dolnośląskim - 71.

 

Piorun uderzył w budynek

 

Frątczak poinformował, że w całej Polsce uszkodzonych lub zerwanych zostało 47 dachów; w tym 32 to dachy na budynkach mieszkalnych. Rzecznik zapewnił, że strażacy wszystkie z nich zabezpieczyli i stan dachów nie zagraża mieszkańcom tych domów.

 

Trzy osoby zostały ranne - dwie w Małopolsce, w Męcinie (pow. limanowski), gdzie piorun uderzył w budynek mieszkalny. Doszło tam do pożaru, silnego zadymienia i w wyniku podtrucia dymem dwie osoby zostały poszkodowane. W Poznaniu zaś na mężczyznę spadł konar drzewa.

 

W całej Polsce we wtorek w usuwaniu skutków nawałnic brało udział 6050 strażaków.